Przy Niej czujemy się ważni

Marcin Kowalik

|

Gość Łowicki 21/2018

publikacja 24.05.2018 00:00

Wizyta Czarnej Madonny trwała tylko dobę, ale zostawiła trwały ślad. Wzbudziła wśród wiernych pragnienie, żeby ich modlitwy były żywą rozmową z Maryją i Jej Synem.

Z Ewangeliarzem ks. Jacek Marciniak. Obok ks. Sławomir Sobierajski. Z Ewangeliarzem ks. Jacek Marciniak. Obok ks. Sławomir Sobierajski.
Marcin Kowalik /Foto Gość

Rok temu 15 maja parafia św. Stanisława BM w Grabowie stała się cząstką Jasnej Góry. To wtedy wędrująca po diecezji łowickiej ikona jasnogórska nawiedziła parafialną świątynię. Ta wizyta nie przeszła bez echa. Od tamtej pory każdego 15. dnia miesiąca odbywają się w kościele Apele Maryjne. Poprzedza je godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu. Wierni mogą też wtedy wyspowiadać się. To dla proboszcza ks. Jacka Marciniaka jeden z priorytetów duszpasterstwa. Organizuje Noce Nikodema, kiedy wieczorem kapłan czuwa w konfesjonale. Ksiądz Marciniak wyszedł także z inicjatywą, żeby uroczyście obchodzić każdą rocznicę nawiedzenia. W ten sposób chce przygotować wiernych do kolejnej wizyty Pani Jasnogórskiej. Choć zdaje sobie sprawę, że nastąpi to prawdopodobnie dopiero za 50 lat, ma nadzieję, że zapoczątkowane dzieło będą kontynuować jego następcy i kolejne pokolenia parafian.

Uroczystości w pierwszą rocznicę nawiedzenia przewodniczył ks. Sławomir Sobierajski, dziekan łęczycki. Przebiegała podobnie jak powitanie ikony rok temu. Na tę okoliczność proboszcz i jego rodzice Henryka i Wojciech Marciniakowie ufundowali duży obraz MB Częstochowskiej. Został przekazany tuż przed śmiercią taty ks. Marciniaka. – To dar dla moich kochanych parafian – mówi proboszcz. Obraz został procesyjnie wniesiony do kościoła. Królowa Polski przybyła w asyście wozów strażackich na plac w centrum Grabowa. Obraz na ramiona wzięli strażacy. Wierni nieśli maryjną chorągiew, duży różaniec, feretrony i poduszki. Dziewczęta sypały kwiaty. Gdy procesja przechodziła koło remizy, zawyła syrena. Przy wejściu do świątyni biły dzwony. Na uroczystość przybyli księża z okolicznych parafii, w tym kapłan Mateusz M. Felicjan Szymkiewicz z parafii Kościoła starokatolickiego mariawitów w Nowej Sobótce. Świątynia w Grabowie, mimo późnej pory, wypełniła się wiernymi. Obraz został ustawiony przy ołtarzu. Przedstawiciele rady parafialnej, ekonomicznej i duszpasterskiej powitali Matkę Bożą. Padły zapewnienia, że w sercach parafian został wyryty trwały ślad nawiedzenia, czego dowodem – oprócz comiesięcznych apeli – jest też wciąż trwająca peregrynacja kopii wizerunku jasnogórskiego po domach wiernych. Ksiądz Marciniak złożył przy nowym obrazie pierwszy tom kroniki peregrynacji, zawierający setki dziękczynnych wpisów. Przeczytał też jeden z nich: „Matko Boża Jasnogórska, dziękujemy za nawiedzenie naszego domu. Oddajemy Ci go w Twoją Matczyną opiekę, prosząc o dalsze łaski i błogosławieństwo dla całej naszej rodziny”. W homilii ks. Sobierajski podkreślił, że Matka Boża jest bliska Polakom. Nasz naród cechuje miłość do Maryi. – Przy Niej czujemy się ważni, kochani, wraca nam nadzieja, zaczynamy wierzyć, że świat może być piękniejszy – mówił dziekan łęczycki. Po Mszy św. i Apelu Jasnogórskim rozpoczęło się czuwanie przy obrazie MB Częstochowskiej, które trwało do północy. Wartę pełnili strażacy z OSP w Grabowie – jednostki, która w tym roku obchodzi 120-lecie. Przy następnych rocznicach wartę będą pełnić druhowie z innych jednostek. Jest ich na terenie parafii 7. Proboszcz Marciniak chciałby, żeby Matka Boża stała się bliska młodemu pokoleniu parafian. Dlatego nowy obraz Maryi podczas procesji będzie nosiła młodzież przygotowująca się do bierzmowania.