Żyć tak, by dobro zwyciężyło

Magdalena Gorożankin

dodane 11.06.2018 09:10

W Rawie Mazowieckiej po raz 6. przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. W tym roku z udziałem ks. Przemysława Drąga, krajowego duszpasterza rodzin.

Wydarzenie rozpoczęło się w kaplicy parafii Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata od konferencji ks. Drąga. Kapłan podkreślił, jak wielkie znaczenie w życiu człowieka ma rodzina. - Nie możemy mówić, że dobro samo zwycięży. My musimy żyć, działać tak, by dobro rzeczywiście mogło zwyciężyć. Kiedy byłem w Hiszpanii, gdzie zaczęły się parady homoseksualistów, przychodzili do mnie rodzice, mówiąc: "Proszę księdza, to my przez tyle lat chronimy nasze dzieci, uczymy miłości, kultury, szacunku do drugiego człowieka, a w ciągu kilkunastu minut - tyle, ile trwa marsz gejów i lesbijek - one patrzą na nagie ciała, na wyuzdanie, na seksualizm. Co my mamy teraz robić?". Nie możemy czekać, aż coś samo się zmieni. To my, w rodzinie, podstawowej grupie społecznej, mamy zaszczepiać to, co dobre, co piękne i wartościowe. My mamy uczyć dobra, by ono mogło zwyciężać - mówił duszpasterz rodzin.

Następnie ks. Drąg przewodniczył Mszy św. Wygłosił również homilię. - Z badań, jakie przeprowadzono, wynika, że ojcowie dziennie na rozmowie ze swoim dzieckiem, tylko rozmowie twarzą w twarz, spędzają 8 minut. W ciągu całej doby tylko 8 minut są w stanie poświęcić dla swojego dziecka. Z czego to wynika? Z obawy ojców, że syn czy córka są w takim wieku, że nie mogą się z nim dogadać? To jaki jest ten wiek, gdzie można rozmawiać? Ojciec jest podstawą w rodzinie. To on chroni, pokazuje wartości, od niego zależy, jak w przyszłości będzie wyglądać rodzina jego dziecka - mówił.

Po Eucharystii mieszkańcy Rawy Mazowieckiej na czele z burmistrzem Dariuszem Misztalem oraz wiceburmistrzem Markiem Pastusiakiem ruszyli w marszu przez ulice miasta. Organizatorami były rawskie parafie, Urząd Miasta, a także rzesza dobrych ludzi. Wśród nich jest Anna Przerwa. - Wspomagam tę inicjatywę, ponieważ rodzina jest dla mnie całym moim życiem, moim powołaniem. Mam 6 dzieci i uważam, że największą karierą dla kobiety jest kariera matki. Chociaż czasem powoli do tego dojrzewamy. Ten marsz jest dla mnie budujący, bo widzę, że nie jestem sama w bronieniu życia, ochronie rodziny. Widzę inne rodziny, gdzie są mama, tata, dzieci, gdzie ta rodzina jest zdrowa i tworzy fundament dla przyszłych pokoleń - mówi A. Przerwa.

Kolorowy marsz, za sprawą balonów, transparentów i wiatraków, przeszedł z kaplicy parafii Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata obok kościoła oo. pasjonistów do kościoła parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie na wiernych czekała młodzież z rawskiego "Katolika". Licealiści wystąpili w krótkim programie słowno-muzycznym, poświęconym Janowi Pawłowi II, patronowi ich szkoły, ale także rodzin.

Tego dnia swoje imienny obchodził rawski dziekan ks. Bogumił Karp. Uczestnicy marszu nie zapomnieli o swoim prałacie i wyśpiewali mu życzenia. Na zakończenie wszyscy zgromadzeni udali się na słodki poczęstunek.