Ludzie wciąż potrzebują miłosierdzia

Marcin Kowalik Marcin Kowalik

dodane 20.08.2018 09:27

W parafii pw. św. Rocha w Boczkach Chełmońskich odbył się odpust patronalny. Sumie przewodniczył bp Marek Marczak, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej.

W procesji szły dzieci w przebraniu św. Rocha W procesji szły dzieci w przebraniu św. Rocha
Marcin Kowalik /Foto Gość

Jak co roku, odpust przyciągnął nie tylko miejscowych. Goście podziwiali osoby w barwnych strojach łowickich, jak i dzieci w strojach św. Rocha.

Inicjatorem konkursu na najlepsze przebranie za patrona parafii jest proboszcz ks. Mariusz Szmajdziński. W tym roku odbyła się druga odsłona konkursu. Rozstrzygnięcie nastąpiło po Mszy św. i procesji.

Tym razem nagrody losowano. Za św. Rocha przebrało się 13 dzieci. Nagrodę z numerem 1 - śpiwór - ufundował bp Marczak, który przewodniczył uroczystościom odpustowym. Pozostałe zostały kupione dzięki wsparciu parafian. Dzieci otrzymały m.in. puzzle i sprzęt sportowy - piłki i zestawy do badmintona.

- Św. Roch, jak wiemy, żył w czasach bardzo nam odległych. Rozdał majątek, który odziedziczył po rodzicach, a później pielgrzymia droga, epidemie, które zdarzały się w ówczesnej Europie, a także sposób pomocy chorym (sam się zaraził i był bliski śmierci) - te wszystkie uwarunkowania są odległe od naszego sposobu przeżywania chrześcijaństwa. Rzadko się teraz zdarza, żeby ktoś, kto odziedziczy fortunę, rozdawał ją. Rzadko się zdarza, żeby ktoś wyruszał w ponad 1000-kilometrową drogę jako pielgrzym. Rzadko się zdarza, żeby ktoś chciał pomagać chorym z narażeniem swojego życia. To, co jest bliskie nam, to otwarte serce na pomoc drugiemu człowiekowi. Tak, jak w czasach św. Rocha, tak i w naszych czasach są ludzie potrzebujący miłosierdzia - mówił w homilii bp Marczak.

Sumę odpustową koncelebrował również o. Stefan Wojda SP, wywodzący się z parafii w Boczkach Chełmońskich.