Księża chcą dać coś od siebie

Marcin Kowalik

|

Gość Łowicki 39/2018

dodane 27.09.2018 00:00

Statystyki są niepokojące. Od 15 lat z roku na rok maleje liczba kleryków w seminariach. Wszystko wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości niektóre uczelnie kształcące księży będą zamykane.

Ks. Kłoszewski modli się przed Najświętszym Sakramentem. Ks. Kłoszewski modli się przed Najświętszym Sakramentem.
Marcin Kowalik /Foto Gość

Rok 2018 był wyjątkowy dla Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu, gdyż zostało wyświęconych na kapłanów 6 alumnów. Niestety, do święceń prezbiteratu w przyszłym roku przygotowuje się tylko jeden diakon. Bywały też lata, gdy w ogóle nie było neoprezbiterów. Ordynariusz łowicki bp Andrzej F. Dziuba w liście pasterskim na IV niedzielę wielkanocną 2017 roku napisał: „Powołania czasem na początku zupełnie nie widać, ale to nie znaczy, że go nie ma. Ono – niewidoczne – często już jest, już istnieje. Dlatego trzeba nam modlić się o to, aby istniejące już powołania zostały dostrzeżone, właściwie odczytane, podjęte i zrealizowane”. Nie należy się więc poddawać.

Z takiego założenia wyszedł ks. Andrzej Kłoszewski, proboszcz parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Stachlewie. Jest ojcem duchownym dekanatu Skierniewice – św. Jakuba. Inicjatywę wspólnej modlitwy podchwycili inni kapłani z dekanatu. – Na spotkaniu dziekańskim stwierdziliśmy, że warto dać coś od siebie ponad to, co jest organizowane w diecezji w sprawie powołań. Ustaliliśmy, że co jakiś czas będziemy spotykać się wieczorami na Mszy św. Będziemy starać się, żeby przybyli wszyscy księża z dekanatu. Zaprosimy ludzi z parafii. Nawet gdyby się okazało, że nikt z wiernych nie przyjedzie, chcemy w nas, kapłanach, zapalić bardziej ideę powołaniową, żebyśmy czuli się jeszcze bardziej odpowiedzialni za powołania i modlili się tym, co mamy najpiękniejszego, czyli składaniem ofiary Mszy św. – mówi ks. Sławomir Wasilewski, były rektor WSD w Łowiczu, obecnie dziekan i proboszcz parafii św. Wojciecha w Makowie.

Zachęca do udziału w pierwszej takiej Eucharystii do kościoła w Makowie 2 października o 19.30. Następne Msze św. sprawowane będą w innych świątyniach dekanatu. Terminy będą ustalane w porozumieniu ze wszystkimi księżmi. Natomiast w parafii w Stachlewie ks. Kłoszewski podjął jeszcze jedną inicjatywę. W każdy piątek o 15.00 odmawia z parafianami Koronkę do Bożego Miłosierdzia przed Najświętszym Sakramentem. Rozpoczęli 14 września. To dzień szczególny, kiedy obchodzone jest święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Jezusa Chrystusa – Najwyższego Kapłana – proszą wspólnie: „Daj nam świętych kapłanów!”. Modlą się za młodych mężczyzn naszej diecezji, żeby właściwie rozeznali swoją drogę życiową, a gdy już przekroczą próg seminarium – żeby do końca w nim wytrwali i po 6 latach przyjęli święcenia kapłańskie. Modlą się za rodziny, żeby w nich był odpowiedni klimat do budzenia i kształtowania powołań. W błaganiach pamiętają o klerykach, wykładowcach i przełożonych seminarium, żeby wspólnie odkrywali sens i wartość powołania. Modlą się za doświadczonych i zasłużonych księży diecezji, żeby byli autorytetami dla następnych kapłańskich pokoleń. A przede wszystkim – za wszystkich księży diecezji, żeby byli kapłanami według Bożego serca.

Cieszy to, że w tym roku do łowickiego seminarium zamierza wstąpić 4 młodych mężczyzn, ale to wciąż za mało na potrzeby diecezji.