Zostali w młodzieszyńskich lasach

mk, jw

|

Gość Łowicki 48/2018

publikacja 29.11.2018 00:00

– Robimy to, żeby upamiętnić poległych bohaterów, ale też dla współczesnych pokoleń. To świetne tereny do poznawania historii podczas pieszych czy rowerowych wypraw – mówi Jakub Wojewoda.

Uroczyste poświęcenie cmentarza w Rokicinie. Uroczyste poświęcenie cmentarza w Rokicinie.
Rafał Gołębiowski

– Nieocenione wsparcie przy tych działaniach okazał nam ks. Dariusz Kuźmiński, młodzieszyński proboszcz – mówi Jakub Wojewoda, kustosz muzeum i szef grupy. Wyrazem wdzięczności dla kapłana był metalowy orzeł w koronie, który zastąpi PRL-owskie godło Polski na dzwonnicy w Młodzieszynie, miejscu, w którym w czasie okupacji hitlerowskiej przetrzymywano i mordowano mieszkańców gminy. Przekazanie właściwego godła odbyło się podczas uroczystości poświęcenia cmentarza w Rokicinie. Wydarzeniu towarzyszyła słoneczna, choć już lekko zimowa aura. 17 listopada przybyli na nią mieszkańcy wsi Rokicina, Radziwiłka, Budy Stare, Leontynów, Młodzieszyn, Łaziska, Kamieńszyzna, a także z oddalonego o kilkanaście kilometrów Sochaczewa. Stawiły się pododdziały wystawione przez 38 Dywizjon Zabezpieczenia Obrony Powietrznej, Ochotniczą Straż Pożarną w Budach Starych oraz w mundurach historycznych – Stowarzyszenia „Muzealna Grupa Historyczna im. II/18 pp”, Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich oraz Stowarzyszenia Historycznego „Na posterunku”. Oprócz wymienionych do Apelu Pamięci stanęli płk Wiesław Żbikowski, dowódca stacjonującego pod Sochaczewem 38 dywizjonu, ksiądz Kuźmiński, proboszcz parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Młodzieszynie, Katarzyna Jasińska, reprezentująca wójta gminy Młodzieszyn, Filip Kopka, radny Rady Gminy Młodzieszyn, oraz rodzina por. Władysława Popielawskiego, poległego w Rokicinie we wrześniu 1939 r. i pochowanego na tym cmentarzu. Michał Ratyński, wnuk porucznika, przekazał z tej okazji do zbiorów muzeum list oraz archiwalną fotografię swojego dziadka. Opowiedział wzruszającą historię o poszukiwaniach przez rodzinę jego grobu w 1940 roku. Po odnalezieniu mogiły w lasach młodzieszyńskich zdecydowali, że nie będą przenosić jego szczątków w rodzinne strony. Zgodnie z wolą rodziny porucznik pozostał na kwaterze w Rokicinie, ze swoimi żołnierzami. Tak jak był z nimi do końca życia. Modlitwę za poległych poprowadził ksiądz Kuźmiński. On poświęcił też odnowione groby. Wspomnienie o walczących i pochowanych tu bohaterach wygłosił J. Wojewoda.