Resocjalizacja na… cmentarzach

rs, an

dodane 24.10.2019 13:44

Osadzeni z Zakładu Karnego w Łowiczu, pod opieką wychowawcy, uczestniczyli w kilkugodzinnych zajęciach kulturalno-oświatowych, w ramach których odwiedzili sześć łowickich nekropolii.

Oaszdzeni nawiedzili łowckie cmentarze. Oaszdzeni nawiedzili łowckie cmentarze.
Robert Stępniewski /ZK w Łowiczu

Nawiedzając cmentarze poznawali ich historię i zapalali znicze na mogiłach poległych, którzy krwią potwierdzili swoje przywiązanie do ojczyzny. - Spacer po cmentarzach to jeden z przykładów pielęgnowania dziedzictwa kulturowego, historii i tradycji, a także utrwalania szacunku dla miejsc żołnierskich pochówków - mówi Robert Stępniewski, rzecznik prasowy ZK w Łowiczu. – To również forma oddziaływań penitencjarnych mających na celu skłonienie osób odbywających karę pozbawienia wolności do refleksji oraz zmiany świadomości i wartości, jakie powinny kierować ich życiem. Powyższe oddziaływania mają na celu przede wszystkim zainicjowanie u skazanych zmiany myślenia w podejściu do polskości, patriotyzmu i własnej tożsamości narodowej – dodaje.   

Na mogiłach poległych osadzeni zapalili znicze.   Na mogiłach poległych osadzeni zapalili znicze.
Robert Stępniewski /ZK w Łowiczu

W przeprowadzeniu zajęć pomocne były dwie publikacje o łowickich cmentarzach: "Pokój ich cieniom" Zdzisława Kryściaka, zastępcy kierownika Działu Penitencjarnego ZK w Łowiczu oraz "Cmentarz prawosławny w Łowiczu" Piotra Wysockiego. Obie pozycje ukazują historię łowickich cmentarzy i zasłużonych zmarłych łowiczan. W mieście jest aż sześć zachowanych cmentarzy: mariawicki, żydowski, ewangelicki, prawosławny i dwa katolickie. To pokazuje, jak wielokulturowym i wielowyznaniowym miastem niegdyś był Łowicz. Każde z tych miejsc ma swoją historię.

– Udział skazanych w tego typu akcjach wpływa istotnie na proces ich resocjalizacji, a w szczególności na kształtowanie postaw prospołecznych. Spacer po cmentarzach jest dla nich także chwilą refleksji i szansą na wspomnienie bliskich zmarłych, których grobów nie zdołają odwiedzić z powodu pobytu w więzieniu – tłumaczy R. Stępniewski.