Rozsypane puzzle historii

Agnieszka Napiórkowska

|

Gość Łowicki 44/2019

dodane 31.10.2019 00:00

Tuż przed uroczystością Wszystkich Świętych Jacek Rybus zabiera czytelników w „Inny wymiar naszej obecności”. Jego książka ma pomóc w ratowaniu zabytkowych nagrobków.

Autor od lat organizuje kwesty, z których dochód przeznaczony jest na ratowanie zabytkowych grobów. Autor od lat organizuje kwesty, z których dochód przeznaczony jest na ratowanie zabytkowych grobów.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

Autor, na co dzień pracownik Urzędu Miasta w Łowiczu, jest społecznikiem, członkiem Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego Oddział w Łowiczu. Od 2010 roku z ramienia PTTK organizuje kwesty na rzecz ratowania zabytkowych grobów łowickich cmentarzy. Jego książka jest syntetycznym opracowaniem historii wszystkich miejskich nekropolii. Napisany na podstawie różnych źródeł historycznych tekst został wzbogacony zdjęciami archiwalnymi, fotografiami autora oraz zdjęciami Sylwestra Cichala i Pawła Pięty. Publikacja jest pokłosiem zorganizowanego w 2007 roku pleneru na łowickich cmentarzach, zakończonego wystawą prac w bazylice katedralnej.

Tamta inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem mieszkańców. Już wtedy Jacek Rybus marzył, by zebrany materiał zabezpieczyć i opublikować. Z roku na rok bowiem niszczały i znikały kolejne nagrobki. Marzenie rozbiło się o brak pieniędzy i sprawę trzeba było odłożyć. Po latach łowiczanin powrócił do tematu. – Moja książka nie jest czymś zupełnie nowym. Wiele osób dotykało już tych zagadnień. Opisuje ona historię łowickich nekropolii, dotychczas rozproszoną w różnych niedostępnych już dzisiaj publikacjach i opracowaniach. Oczywiście jest poszerzona i wzbogacona o zdjęcia i mapy – mówi J. Rybus. – Mam nadzieję, że ta publikacja uzupełnia naszą wiedzę o mieście i regionie. Być może pozwoli też spojrzeć na cmentarze z szerszej perspektywy. Bardzo zależy mi na tym, by książka była przyczynkiem do zrozumienia, że cmentarze nie są tylko miejscem pochówku naszych bliskich, ale mają również, często niezauważany, wymiar historyczny. Z nich, niczym z rozsypanych puzzli, można bardzo wiele wyczytać – przekonuje autor.

Czytelnicy, którzy zajrzą do książki łowiczanina, dowiedzą się, jak na przestrzeni wieków chowano zmarłych, w jaki sposób i gdzie powstawały cmentarze. Zaskoczeniem dla wielu może być fakt, iż Łowicz był pierwszym w Polsce miastem, w którym założono cmentarz w polu, a nie – jak było to w zwyczaju – przy kościele. Autor pisze również o latarniach dla zmarłych i dzwonkach za konających, a także o katedrze, w której spoczywa 12 prymasów i wielu zacnych obywateli. Osobne karty poświęcone zostały renowacji krypt oraz bp. Alojzemu Orszulikowi, pierwszemu biskupowi łowickiemu, który w nich spoczywa. Jacek Rybus chętnie opowiada o osobach, które podczas pisania służyły mu radą, podpowiadały, na co warto jeszcze zwrócić uwagę, a co pominąć. – Pisząc, spotykałem się z wielką ludzką życzliwością i pomocą. Ten czas to wielka lekcja, podczas której doświadczyłem, jak dobro wraca – przyznaje.

Książka „Łowickie nekropolie. Inny wymiar naszej obecności” została dofinansowana z programu Małe Granty 2019.