W rocznicę zrywu

Agnieszka Napiórkowska Agnieszka Napiórkowska

publikacja 23.01.2020 03:46

W środę 22 stycznia w miastach zorganizowano obchody 157. rocznicy powstania styczniowego. W miejscach upamiętniających powstańców zapłonęły znicze.

W Skierniewicach kwiaty złożono w miejscu stracenia powstańców. W Skierniewicach kwiaty złożono w miejscu stracenia powstańców.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

Powstanie styczniowe było czwartym zrywem narodowościowym na ziemiach polskich. Każdy, choć kończył się klęską, był potwierdzeniem, że w sercach Polaków ciągle tli się nadzieja wolności.

Zgodnie z tradycją, w Skierniewicach obchody zostały zorganizowane przy obelisku znajdującym się na terenie Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, gdzie przed laty stracono 30 powstańców.

Wśród skaładających wiązanki byli przedsawiciele władz miasta, stowarzyszeń i Muzeum Historycznego Skiernieiwc.   Wśród skaładających wiązanki byli przedsawiciele władz miasta, stowarzyszeń i Muzeum Historycznego Skiernieiwc.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

Obchody zorganizowali: miasto Skierniewice, Muzeum Historyczne Skierniewic, Towarzystwo Przyjaciół Skierniewic i Stowarzyszenie Tradycji 26 Skierniewickiej Dywizji Piechoty. W miejscu upamiętniającym poległych powstańców, a także na cmentarzu św. Józefa złożono kwiaty i zapalono znicze. Wartę honorową przed pomnikiem zaciągnęli członkowie Stowarzyszenia 26 Dywizji Piechoty.

- Dziś stoimy w miejscu nieopodal niezidentyfikowanego miejsca pochówku powstańców, pojmanych po jednej z okolicznych bitew czy potyczek - mówił Jacek Stępowski, prezes Towarzystwa Przyjaciół Skierniewic. - Gdzieś w pobliżu Rosjanie przyprowadzili pojmanych powstańców, zamordowali ich i pochowali, a miejsce stratowali końmi, by nikt nie dowiedział się, gdzie to było. W pewnym sensie im się to udało, bo do dziś nie znamy lokalizacji tej mogiły, ale nigdy nie udało się zabić pamięci, żadnemu z okupantów nie udało się tego zrobić. Jestem przekonany, że zawsze pod pomnikami i na mogiłach powstańców, żołnierzy będą składane kwiaty i zapalane znicze. Dziś wspominamy tych, którzy walczyli za naszą wolność. Jesteśmy w miejscu bohaterskiej śmierci 30 powstańców. Cześć ich pamięci! - mówił J. Stępowski.

W Muzeum Historycznym Skierniewic przygotowano wystawę okolicnościową.   W Muzeum Historycznym Skierniewic przygotowano wystawę okolicnościową.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

W związku z obchodami rocznicy w Muzeum Historycznym Skierniewic przygotowano okolicznościową wystawę, która przestawia poszczególne wydarzenie związane ze styczniowym zrywem. Na wystawie nie brakuje również eksponatów.

W Kutnie kwiaty złożono pod pamiątkowymi  tablicami.   W Kutnie kwiaty złożono pod pamiątkowymi tablicami.
Archiwum Radia Victoria

O bohaterach powstania styczniowego pamiętano także w innych miastach. W Kutnie kwiaty złożono pod tablicą upamiętniającą pobyt w mieście powstańczego Tymczasowego Rządu Narodowego oraz pod tablicą umieszczoną na kaplicy przy ul. Łęczyckiej. Hołd poległym oddali przedstawiciele władz samorządowych miasta, powiatu, Kutnowskiej Rady Pamięci Narodowej, Muzeum Regionalnego, Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej, a także przedstawiciele Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej oraz dzieci i młodzież.

Rys historyczny powstania oraz rolę, jaką odegrało ono w kształtowaniu idei wolności i niepodległości wśród Polaków, wygłosił Kazimierz Śwircz, przedstawiciel Muzeum Regionalnego w Kutnie.

Również w Rawie pamiętano o powstańcach.   Również w Rawie pamiętano o powstańcach.
Archiwum UM Rawia Maz.

W Rawie Mazowieckiej przedstawiciele władz miasta złożyli kwiaty i zapalili znicze przy obelisku ku czci powstańców styczniowych na rawskim cmentarzu. Na ziemi rawskiej podczas powstańczego zrywu doszło do kilku bitew i potyczek. Najsłynniejszą akcję przeprowadził oddział płk. Antoniego Jeziorańskiego. W mieście znajdowały się rosyjskie koszary, w których stacjonowało ok. 160 żołnierzy carskich. Zdobycie koszar nie było sprawą łatwą. Rosjanie, wiedząc o nadciągających powstańcach, zabarykadowali się i przez otwory w ścianach koszar mogli prowadzić skuteczny ostrzał powstańców. Kosynierzy w brawurowym ataku podpalili drewniany budynek. W krótkiej, lecz zaciętej walce powstańcy zmusili Rosjan do ucieczki.