• facebook
  • rss
  • Z muzyką we krwi

    dodane 23.05.2012 23:45

    Można odnieść wrażenie, że maj to miesiąc strażaków. Tym razem nie musieli niczego gasić, 
za to grali przez cały dzień.


    Wsobotę 19 maja w Maurzycach obchodzono Diecezjalny Dzień Strażaka, a kilka dni wcześniej do Sochaczewa zjechały najlepsze orkiestry strażackie z Mazowieckiego. Zjazd miał charakter konkursowy i według jury najlepiej zagrała orkiestra młodzieżowa skupiona przy OSP w Gozdowie. Ale inni wcale nie byli gorsi. W sumie na scenę wyszło około 400 umuzykalnionych strażaków. 
– Najpierw zaczynałem w orkiestrze dętej istniejącej przy parafii, a teraz sam prowadzę orkiestrę przy OSP. Wymagam od zespołu i nie jest tak, że każdy może przyjść i wziąć do ręki jakikolwiek instrument. Muzykę trzeba mieć we krwi – podkreśla kapelmistrz Piotr Szczepanik ze wsi Liw koło Węgrowa. – Spotykamy się trzy razy w tygodniu, każdy wie, że jego obecność na próbie jest ważna.

    Sporą część zespołu stanowią ludzie młodzi, jeszcze uczący się w szkołach gimnazjalnych lub średnich. 
Do Sochaczewa z orkiestrą przyjechała także Katarzyna Mańkowska ze wsi Kaski w powiecie grodziskim. Od kilku lat gra na saksofonie i nie chciałaby zamienić go na inny instrument. Mówi, że saksofon ma w sobie coś, czego nie mają bas czy trąbka. 
– Ćwiczę prawie codziennie, moja rodzina już się do tego przyzwyczaiła i nie muszę wychodzić z domu – śmieje się Katarzyna. 
– Dopóki będę w rodzinnych stronach, to nie opuszczę zespołu. Chciałabym zawsze móc grać. To fajna odskocznia od codzienności. Warto mieć takie pasje. 
Zespoły skupione przy OSP finansowane są najczęściej przez urząd gminy. Uświetniają uroczystości państwowe i kościelne. Zazwyczaj na przeglądy jeżdżą naj-
lepsi – ci, co nie boją się konkurować z innymi. Zdarza się, że orkiestry strażackie występują w filharmoniach – tak jak orkiestra z Kasków. Na sukces wpływa każdy muzyk. 
– Orkiestra to współpraca; jak jednemu coś nie wyjdzie, to cierpi cały zespół. Dlatego tutaj uczymy się pracy zespołowej i nie ma lepszej szkoły – mówi saksofonistka Katarzyna Mańkowska. 
Przed występami na scenie orkiestry przeszły w defiladzie ulicami Sochaczewa. Przeglądowi towarzyszył także piknik rodzinny. Słuchając dobrej muzyki na żywo, można było zjeść kiełbasę z grilla i watę cukrową.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół