• facebook
  • rss
  • Chrystus rolników

    Marcin Wójcik

    |

    Gość Łowicki 32/2012

    dodane 09.08.2012 00:00

    Od 1 sierpnia Sierżniki mają swojego nowego starego Jezusa.

    Na temat Sierżnik w internecie nie znajdziemy wiele. Według Wikipedii: „Wieś w Polsce, położona w województwie łódzkim, w powiecie łowickim, w gminie Chąśno. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa skierniewickiego”. Albo na portalu wakacyjnym: „Skorzystaj z informacji PKP, by dowiedzieć się, czy do miejscowości Sierżniki dojeżdża pociąg oraz poznaj ceny biletów”.

    Oczywiście, cen biletów nikt nie pozna, bo pociągi tam nie dojeżdżają, a autobusy tylko czasami. Mimo wszystko, warto się wybrać do tej małej wioski, nawet pieszo. Głównie po to, żeby dotknąć sierżnickiego krzyża, o którym robi się coraz głośniej.

    Na obraz i podobieństwo

    Krzyż przy drodze w Sierżnikach stoi od 1 sierpnia tego roku, ale tak naprawdę od XVII wieku. Ten nowy zastępuje stary krucyfiks, który – ze względu na swoje lata – nie będzie już stał pod gołym niebem, nie będzie moknął na deszczu, marzł w styczniu. Nie będzie także błogosławił przejeżdżających kierowców ani nie będzie się mu kłaniał rolnik, który zbiera pszenicę na sąsiednim polu. Prawdopodobnie stary krzyż spocznie w kościele przy Skansenie Wsi Łowickiej w Maurzycach. Tam będzie traktowany jak relikwia. Ten nowy zaś będzie stał pod gołym niebem, moknął na deszczu, marzł w styczniu. Będzie błogosławił przejeżdżających kierowców i odbierał pozdrowienia od rolnika, który kosi pszenicę na sąsiednim polu. Wykonany na obraz i podobieństwo starego krzyża. Nowego Chrystusa wyrzeźbiła w dębowym drewnie Małgorzata Kosińska z Zabostowa Małego koło Łowicza. Zanim do tego doszło, najpierw stary Chrystus i Jego krzyż zostali odkryci przez członków Klubu Turystyki Kolarskiej „Szprycha” – Eligiusza Pietruchę i Adama Szymańskiego z Łowicza, którzy udali się na przejażdżkę po okolicach. Zainteresowali tematem Jacka Rybusa z Wydziału Promocji, Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miejskiego w Łowiczu. W ratowanie krzyża zaangażowane zostały także Muzeum w Łowiczu i Łódzki Dom Kultury. Pospolite ruszenie zaowocowało pieniędzmi na renowację starego krzyża i wykonanie jego kopii.

    Poświęcenie

    Jedni mówią, że stary krzyż stanął na miejscu, gdzie pochowano zmarłych na zarazę, drudzy, że spoczęły pod nim ofiary bitwy, w której „walczono na szable”. Mimo że na jednej z belek wyryty jest rok 1677, krzyż nigdy nie został wpisany do rejestru zabytków. Fakt ten utrudniał zdobycie pieniędzy na konieczną renowację. Ale udało się. – Bóg nam sprzyjał – skwitował krótko Jacek Rybus. Prawdopodobnie nowy krzyż zostanie poświęcony jesienią, ale nie ma jeszcze konkretnej daty. Na pewno uroczystość ta będzie miała podniosły charakter. Przyjdą rolnicy z Sierżnik i całej parafii Boczki Chełmońskie, zjadą miłośnicy zabytków, może delegacja z władz gminnych, wojewódzkich. Niektórzy martwią się tylko o ten stary krzyż. Niby będzie przed deszczem schowany, zabezpieczony przed kornikiem, ale w tym zabytkowym kościele przy skansenie pozostanie jakby trochę osamotniony.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół