• facebook
  • rss
  • Powrót Nepomucenów

    dodane 06.12.2012 00:00

    Sala katechetyczna w parafii św. Katarzyny przeszła tego dnia prawdziwą metamorfozę. W środę 28 listopada zapachniało tu wielkim światem, i to nie tylko dzięki cateringowi.

    Zniknęły stare ławki i stoliki, a ich miejsce zajęły jednakowe krzesełka. Stół nakryty lnianym obrusem przyozdobiono stroikiem z czerwonych goździków. Na parapetach pojawiły się rzeźby świątków otoczone płonącymi świeczkami. Dekoracją były także rozstawione na stojakach fotografie odrestaurowanych krzyży, kapliczek, figur.

    Metamorfoza salki katechetycznej, występy młodzieżowego zespołu ludowego działającego przy Gminnym Domu Kultury w Rzeczycy odbyły się tu za sprawą promocji książki Piotra Wypycha i Andrzeja Białkowskiego „Pejzaż wszystkich świętych – rekonstrukcja krajobrazu kulturowego”. Publikacja, o której podczas promocji w Rzeczycy opowiadał A. Białkowski, jest podsumowaniem 7-letniego projektu, realizowanego pod tą samą nazwą przez Łódzki Dom Kultury. Chodziło w nim o budowę nowych kapliczek i krzyży zgodnie z tradycyjnymi wzorami danego regionu, w miejsce starych, już nieistniejących lub mocno zniszczonych. Dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, udało się przywrócić województwu łódzkiemu 48 obiektów na terenie 13 powiatów, 29 gmin i 5 parków krajobrazowych. Nowe figury, krzyże czy kapliczki zostały wykonane przez 13 twórców nieprofesjonalnych z województwa. Pojawiły się także w kilku miejscach, w których kiedyś istniały, ale dziś ich już nie było. Ponowne ustawienie (jak choćby w przypadku dwóch Janów Nepomucenów) wywoływało nie tylko radość miejscowej ludności, ale także troskę o inne miejsca kultu. Warto zaznaczyć, że programem objęto kilka obiektów z diecezji łowickiej. Tak było choćby z drewnianym krzyżem kapliczkowym z Sierżnik z II poł. XVII w., który zastąpiono nowym, wykonanym przez rzeźbiarkę Małgorzatę Kosińską, a także z Chrystusem Frasobliwym ze Zdun, z kapliczką św. Jana Nepomucena w gminie Kiernozia czy kapliczką słupową Matki Bożej Częstochowskiej w Małomierzu. Ta ostatnia wśród zebranych (ze względu na położenie w ich gminie) budziła najwięcej emocji. Przybyli na promocję książki dopytywali Andrzeja Białkowskiego o wiele szczegółów. – Kiedy układam sobie w głowie to, co udało się nam zrobić, nie ukrywam, że do pewnego momentu traktowałem te obiekty tylko jako dzieła twórców ludowych. Brakowało mi zrozumienia materii, czym zaczynają być w momencie poświęcenia. Taka refleksja spłynęła na mnie podczas tych uroczystości. Wtedy poczułem ciężar odpowiedzialności, zrozumiałem, że te krzyże czy kapliczki stają się miejscami, gdzie ludzie się modlą, gdzie wyznają swoją wiarę. Od tego momentu przestał być to tylko projekt – mówił A. Białkowski, dziękując za życzliwość i pomoc ks. Henrykowi Linarcikowi, który był nie tylko organizatorem i gospodarzem spotkania, ale także jedną z osób piszących komentarz do książki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół