• facebook
  • rss
  • Talent w walizce


    dodane 14.03.2013 00:00

    – To jedna z nielicznych prac, która nigdy mnie nie męczy. Mogłabym haftować całą dobę na okrągło i nie zabrakłoby mi ani chęci, ani cierpliwości 
– mówi luboczanka.

    Od 10 lat w Luboczy, w miejscowości, w której przed laty przebywał bł. Stanisław Papczyński, założyciel księży marianów, dziś ze swoim mężem Stanisławem mieszka Danuta Milczarek. Wychowywała się w Warszawie, potem przeniosła się na jakiś czas do Gdańska.
Pani Danuta każdą wolną chwilę poświęca swojej pasji, którą jest haftowanie. Jej sprawne ręce potrafią igłą i nitką wymalować pejzaże, zwierzęta, kwiaty, martwą naturę, a nawet wizerunki świętych.


    Haftowany papież


    – Należę do tych osób, o których można powiedzieć, że urodziły się z igłą i nitką. Zanim zaczęłam krzyżykować obrazy, szyłam i robiłam na drutach – mówi pani Danuta.
Los jej nie rozpieszczał. Od 7. roku życia musiała zarabiać na chleb. – Robiłam na drutach swetry. Nauczył mnie tego Francuz, który był mężem sąsiadki. Dawał mi resztki wełny. Kiedy się zorientował, że bardzo dobrze mi to wychodzi, zlecał mi do wykonania plecy swetrów, za które mi płacił. Potem sama robiłam już wszystko. Kiedy chodziłam do szkoły, dla swoich koleżanek i ich rodziców dziergałam przeróżne rzeczy – kolorowe kamizelki, swetry, rękawiczki – wspomina.
Umiejętności sprawnego posługiwania się igłą i drutami przydały się pani Danucie szczególnie po śmierci rodziców. – Mając 15 lat, zostałam sama z bratem. Życie w Warszawie zniszczonej wojną było bardzo wymagające. By utrzymać siebie i brata, musiałam pójść do pracy – opowiada.
Precyzyjne palce dawały jej szansę na dorobienie do pensji, a potem do emerytury. W czasie komuny udało jej się nawiązać kontakty, by sprzedawać swoje wyroby w Belgii. – Zabierały je tam osoby przywożące dary. Najlepiej szły haftowane obrusy. Były też zamówienia na obrazy. Po wyborze Jana Pawła II na papieża i jego pierwszej wizycie w Polsce ludzie zaczęli zamawiać także jego podobiznę. Potem to wszystko jakoś się ucięło. Zresztą ja nigdy nie miałam smykałki do handlu. Na targu w Spale wiele nie sprzedałam. Poznałam za to mojego męża. Sama byłam już wówczas wdową – wspomina pani Milczarek.


    Najtrudniejsze są twarze


    Dziś niemal wszystkie prace, jakie wychodzą spod igły pani Danuty, wędrują do walizki i szafy. Dlaczego? Bo mało kto wie o jej talencie. Pomysł na zmianę takiego stanu rzeczy ma rzeczycki proboszcz ks. Henryk Linarcik, który chce w parafii zorganizować wystawę prac swojej parafianki. Wie bowiem, że pani Danuta sama, z powodu skromności, nie zadba o promocję.
– Nie mam już sił na zabieganie o jakąś wystawę czy sprzedaż. Byłabym szczęśliwa, gdyby ktoś te prace sprzedał, a pieniądze przeznaczył na jakieś chore dzieci. Sama nie chcę nic za to. Mam emeryturę i to mi wystarcza. Radość sprawia mi fakt, że to, co robię, podoba się ludziom, a mnie daje wiele radości. Licząc kratki, nie mam czasu kłócić się z mężem ani myśleć o głupotach. Jeśli Bóg pozwoli, będę to robiła do końca życia. Muszę dla siebie wyhaftować jeszcze obraz z napisem: „Jezu, ufam Tobie” – mówi skromnie.
Wśród kilkudziesięciu haftowanych obrazów, jakie znajdują się w domu państwa Milczarków, są Matka Boża z Dzieciątkiem, Matka Boża Ostrobramska, Jezus z otwartym Sercem i Chrystus Dobry Pasterz. Jest też duży obraz przedstawiający Jezusa modlącego się w Ogrójcu. – Ten obraz jest mi bardzo bliski. W moim domu zawsze wisiał on nad łóżkiem. Podczas powstania warszawskiego ukryliśmy go pod gruzami. Po wojnie znów wrócił nad łóżko. Kiedy przeprowadziłam się do męża, przywiozłam go do Luboczy. Ten sam motyw kilka razy udało mi się też wyhaftować. Krzyżykowanie Chrystusa, Jego Matki czy świętych zawsze jest dla mnie wielkim przeżyciem. Niestety, nie zawsze tak, jak bym chciała wychodzą mi twarze. Gdy patrzę na nie z bliska, widzę wiele błędów. Jedynie z oddalenia mi się podobają. Są one pewnego rodzaju modlitwą i dziękczynieniem – zdradza hafciarka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół