• facebook
  • rss
  • Prosto w kościół

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 28/2013

    dodane 11.07.2013 00:00

    – Nie ma w Polsce drugiego takiego miasta, które byłoby historycznie aż tak związane z Kościołem – mówi Agnieszka Walczak, przewodnik PTTK.


    W1136 r. papież Innocenty II wydał bullę „Ex commisso nobis a Deo”, zwaną również bullą gnieźnieńską. Znosiła ona zależność Kościoła gnieźnieńskiego od arcybiskupstwa magdeburskiego. Zapisany w niej jest pełen wykaz dóbr ziemskich stanowiących własność arcybiskupów gnieźnieńskich. Wśród nich pojawia się nazwa „Loviche” (Łowicz).


    Miasto arcybiskupów


    O ile łowiczanie mają świadomość, że bulla gnieźnieńska z 1136 r. zawiera pierwszą historyczną wzmiankę o Łowiczu, to już podanie dnia i miesiąca opublikowania dokumentu nastręcza trudności. – To znacząca data w historii Łowicza – mówi Agnieszka Walczak, przewodnik PTTK. – Jako koło przewodników staramy się podkreślać datę 7 lipca w naszych inicjatywach. W tym roku zaprosiliśmy mieszkańców na specjalny spacer szlakiem początków Łowicza.
Według badaczy, gród, który powstał nad przeprawą przez Bzurę, miał rodowód wczesnopiastowski. Znajdował się prawdopodobnie tam, gdzie teraz są ruiny zamku. Tam też funkcjonowało podgrodzie. Złote lata Łowicza przypadają na czas, gdy miastem zainteresowali się bardziej arcybiskupi gnieźnieńscy. Około 1355 r. zostaje zbudowany gotycki murowany zamek, który wkrótce stał się rezydencją arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski. W tym czasie powstała również murowana kolegiata. Łowicz rozrastał się jako miasto. Kres świetności przyniósł dopiero potop szwedzki.
– Dzięki temu, że te ziemie należały do Kościoła, był tu inny system administracyjny niż w pozostałej części państwa polskiego. Te ziemie zawsze się wyróżniały. Ludność miała inne prawa i przywileje. W XVI i XVII w. Łowicz uchodził za jedno z najpiękniejszych miast. Duża w tym zasługa gospodarzy. Przykładowo – po wielkim pożarze prymas Łaski wydał dla mieszkańców zalecenia, aby stawiać budynki murowane. Zwolnił ich również z podatków po to, żeby miasto się odbudowało – tłumaczy A. Walczak.
Nie dziwi więc, że rycina Łowicza, przedstawiająca miasto z lotu ptaka, znalazła się w monumentalnym dziele Georga Brauna i Fransa Hogenberga „Civitas Orbis Terrarum” z przełomu XVI i XVII w., będącym atlasem najważniejszych miast całego świata. Jedna z rycin z Łowiczem, która przetrwała do naszych czasów, znajduje się w łowickim ratuszu.


    Stolica w Łowiczu


    Mało kto wie, że Łowicz był nieformalną stolicą Polski. – Gdy o tym mówię, oprowadzając wycieczki, widzę zaskoczenie i słyszę: „Jak to?! Przecież stolicami były Gniezno i Kraków, jeszcze Warszawa i koniec”. Zaczynam wtedy opowieść o prymasie interreksie, który sprawował władzę w czasie bezkrólewia, że miał tu swoją siedzibę, a na jego dwór przyjeżdżali najwięksi ówczesnego świata. Tutaj Kościół był cały czas żywy i do dziś nadal tak jest. To, że powstała diecezja łowicka, to znak, że historia zatoczyła koło. Mam wrażenie, że nie ma w Polsce drugiego takiego miasta, które byłoby historycznie aż tak związane z Kościołem. Zależne od niego, ale również korzystało z tego związku – mówi A. Walczak.
Jest jeszcze jedna charakterystyczna rzecz związana z Łowiczem. Gdy się jedzie do miasta, z każdej strony widać wieże obecnej katedry. Jedzie się cały czas na kościół, wprost na świątynię.
– Nie jestem stąd. Mam jednak świadomość, że mam większą wiedzę o tym mieście niż sami mieszkańcy. Ci nie zdają sobie sprawy, jak dawniej wyglądało to miejsce. Okaże się wtedy, że nie pochodzą z „jakiegoś Łowicza”, tylko z Łowicza nierozerwalnie związanego z historią państwa polskiego – dodaje pani Agnieszka.
Burmistrz Łowicza Krzysztof Jan Kaliński przez wiele lat był nauczycielem historii. – Uważam, że w szkołach jest za mało lekcji historii. Nauczyciele, żeby sprostać wymogom programowym, nie mają czasu na szczegółowe przybliżenie lokalnych dziejów, choć powinni przynajmniej jedną godzinę w roku poświęcić na te sprawy. W przypadku Łowicza warto, bo to miasto z bogatą przeszłością – mówi burmistrz.
Takich bezpłatnych lekcji historii udzielają łowiccy przewodnicy. Zapraszają szczególnie na te wakacyjne, w niedzielne popołudnia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół