• facebook
  • rss
  • Wschód z Zachodem

    dodane 02.01.2014 00:00

    Jedna z najmłodszych parafii w diecezji może pochwalić się świątynią, której zazdrościć mogą wierni w całej Polsce.

    Parafia Miłosierdzia Bożego w Skierniewicach powstała w 2002 r. Msze św. odprawiano wtedy w namiocie wojskowym. Rok później przeniesiono sprawowanie liturgii w surowe mury kościoła. Pomysłodawca wystroju świątyni – proboszcz ks. Jan Rawa – zainspirował się słowami Jana Pawła II, który powiedział: „Kościół musi oddychać »dwoma płucami«, zachodnim i wschodnim”. Połączenie tradycji chrześcijańskiego Wschodu i Zachodu widać od razu po przekroczeniu progu skierniewickiej świątyni.

    Dłoń Boga nad krzyżem

    W okolicznościowym albumie, wydanym z okazji 10-lecia parafii, ks. Rawa napisał: „Bardzo chciałem, aby ktokolwiek wejdzie do świątyni, zapragnął zgiąć kolana i zadziwić się obrazem, i tak pozostać w modlitwie i adoracji”. Faktycznie, można zdziwić się, wchodząc do kościoła. Zewnętrzny, nowoczesny wygląd nie zdradza, że środek kryje piękne ikony. Ich twórca Tomasz Mill starał się połączyć dwa style. W jego ikonach przenika się duchowość Wschodu i Zachodu. W centralnej części prezbiterium znajduje się krzyż paschalny. Na poprzecznej belce widoczni są aniołowie. Po bokach ikony ukrzyżowanego Chrystusa stoją Matka Boża i Jan Chrzciciel. U dołu widać scenę zstąpienia Jezusa do otchłani. Przedstawieni są tutaj Adam i Ewa, a z nimi wszyscy ludzie oczekujący Jego przyjścia. U góry krzyża znajduje się Zmartwychwstały wstępujący do chwały Ojca. W najwyższym miejscu widoczna jest dłoń Boga – symbol Jego stwórczej potęgi. Wokół krzyża przedstawiono 6 chrystofanii, czyli scen spotkania z Jezusem po zmartwychwstaniu.

    Tabernakulum po prawej

    W prawej nawie znajduje się Tryptyk Miłosierdzia. Poszczególne sceny podkreślają związek miłosierdzia oraz Eucharystii z życiem Jezusa. Widać Przemienienie Pańskie, Ostatnią Wieczerzę, Ukrzyżowanie i drogę do Emaus. Zwieńczeniem tryptyku jest Trójca Święta na wzór ikony Rublowa. Wpisana w kształt koła symbolizuje doskonałość, nawiązuje również do Hostii ukrytej w tabernakulum. Umiejscowione w tryptyku miejsce przechowywania Najświętszej Eucharystii ma formę przełamanego na pół chleba. Matce Bożej, Opiekunce i Orędowniczce, poświecony jest tryptyk w lewej nawie. Przedstawiona jest z płaszczem, którym ogarnia ludzi różnego stanu i wieku. Obok namalowano sceny, gdy Maryja adoruje Dzieciątko i – dla kontrastu – uczestnictwo Maryi w śmierci Chrystusa. Pozostałe dwie ikony znajdujące się z boku głównej, ukazują Kanę Galilejską i Wieczernik. Na samej górze tryptyku umiejscowiono ikonę Matki Bożej Znaku z uniesionymi w modlitewnym geście dłońmi. To nie wszystkie ikony znajdujące się w kościele. Pod samym sufitem, w niszach nawy głównej, zawieszono obrazy poświęcone Bożemu miłosierdziu. Nawiązują do przypowieści o dobrym Samarytaninie, marnotrawnym synu i zaginionej owcy oraz do scen ewangelicznych – powołania Zacheusza, spotkania Jezusa z jawnogrzesznicą i rozmowy z Dobrym Łotrem. Do ikon dołączone są teksty Pisma Świętego, zapisane jakby w formie kolejnych stron starodawnego manuskryptu. Stanowią one także komentarze do stacji drogi krzyżowej, w których najważniejszym elementem kompozycji jest Oblicze Chrystusa. Uważny obserwator dostrzeże także wizerunki apostołów w prezbiterium oraz obrazy Serca Pana Jezusa i Matki Bożej, umieszczone nad konfesjonałami.

    Ikony w witrażach

    W konwencji ikony utrzymane są piękne witraże autorstwa Piotra Tchira. Dzięki nim wnętrze kościoła – w zależności od pory dnia – zmienia oblicze. Okna filtrują wpadające do środka światło, dając różnobarwną poświatę, która dodatkowo odbija się od posadzki. W świątyni jest aż 25 witraży. Dwa w prezbiterium nawiązują do Eucharystii. Dwa w nawach bocznych przedstawiają św. s. Faustynę Kowalską i papieża Jana Pa- wła II. W kolejnych oknach witraże obrazują tajemnice Różańca. Witraż w oknie na chórze ukazuje św. Grzegorza Wielkiego, reformatora liturgii i muzyki kościelnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • A
      11.01.2014 11:10
      Naprawdę piękny kościół, niestety jedno ale...
      Od razu zaznaczam że nie chcę tutaj kogoś oskarżać o złą wolę, bo pewnie takowej nie było, ale Tabernakulum to tron Boga i powinno być w centralnym miejscu a nie w nawie bocznej. Za miast tego mamy w tym miejscu krzesła dla księży... Niestety zaczyna się to co na zachodzie, pomału Najświętrzy sakrament jest spychany na bok, a później w kąty kościoła. I tak tym sposobem na zachodzie mamy to co mamy. Proszę każdego kto to przeczyta, o modlitwę za jedność i siłę wiary w naszej matce - Kościele Katolickim.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół