• facebook
  • rss
  • Aż zaboli kręgosłup

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 17/2014

    dodane 24.04.2014 00:00

    Zaczął malować, gdy znalazł się na zakręcie życiowym. Najczęściej na swoich obrazach przedstawia Jana Pawła II.

    Zbigniew Sykurski ma już w dorobku kilka wystaw swojego malarstwa, ale ta zaprezentowana w Kramnicach Miejskich w Sochaczewie jest szczególna. To jego wkład w kanonizację Jana Pawła II. W szkołach i Sejmie Jest sochaczewianinem i tu oraz w okolicy jest najbardziej ceniony. Na jego talencie malarskim poznano się dopiero, gdy odbywał służbę wojskową. Z rozkazu przełożonych został... dekoratorem.

    Minęło kilkanaście lat, gdy na dobre zaczął rozwijać swoje zdolności. – Byłem na zakręcie życiowym. Trafiłem do Środowiskowego Domu Samopomocy na terapię. Tam pod okiem Katarzyny Szadkowskiej zacząłem malować pierwsze obrazy – mówi Z. Sykurski. Najchętniej maluje pejzaże i portrety, głównie postaci historycznych. Swoimi pracami chętnie dzieli się z przyjaciółmi. W wolnych chwilach prowadzi lekcje dla dzieci, a przez okoliczne szkoły jest zapraszany w ferie na warsztaty malarskie. W niektórych z nich zawisły obrazy jego autorstwa. Są to utrwalone na płótnie wizerunki patronów placówek. Największe podobizny, bo naturalnej wielkości, trafiły do Iłowa, w tym do Gimnazjum im. Jana Pawła II. Papieski portret autorstwa Z. Sykurskiego znajduje się również w miejscowym kościele. Postać papieża Polaka stała się głównym motywem jego prac, które trafiają też za granicę, m.in. do Progimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie na Litwie. Polscy parlamentarzyści, modląc się, także spoglądają na jego obraz. Jesienią ubiegłego roku w holu sejmowym odbyła się wystawa prac uczestników ŚDM w Sochaczewie. Zbigniew Sykurski podarował wtedy płótno z wizerunkiem Jana Pawła II. W kaplicy sejmowej wisi do dziś. Dłonie jak portret Inspirację do malowania postaci papieża czerpie głównie ze zdjęć. Patrząc na nie, stara się jak najdokładniej odwzorować mimikę i gesty Jana Pawła. – Najtrudniej jest namalować dłonie. To jakby stworzyć drugi portret – mówi Z. Sykurski. Czasem nie jest zadowolony ze swojego dzieła. Zdarza się, że maluje postać kilka razy. Podczas tworzenia całkowicie się wyłącza. Trwa to nawet 8 godzin dziennie. O tym, że trzeba przerwać malowanie, przypomina ból kręgosłupa. Dwa tygodnie przed kanonizacją Jana Pawła II w Kramnicach Miejskich zaprezentowano 15 portretów papieża. Wszystkie stworzył Z. Sykurski. – Chciałem mieć swój wkład w wielkie wydarzenie, jakim jest kanonizacja Jana Pawła II – tłumaczy sens ich malowania. – Obserwując od kilku lat pana Zbigniewa, widzę człowieka, który cały czas chce się doskonalić. Podziwiając te obrazy, można dostrzec jego wielką pracowitość – mówi burmistrz Sochaczewa Piotr Osiecki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół