• facebook
  • rss
  • Niemodne, a poruszające

    Marcin Kowalik


    |

    Gość Łowicki 39/2014

    dodane 25.09.2014 00:00

    – Jeżeli choć jedna osoba na 50 coś z tego wyniesie, warto to robić – mówi Witold Broda.


    Polskie obrzędy i zwyczaje pogrzebowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie, najdłużej przetrwały na wsi. Jednak i tam coraz rzadziej czuwa się przy ciele zmarłego w jego domu. Nieodłącznym elementem tego czuwania było śpiewanie pieśni żałobnych. Ich brzmienie od zapomnienia chcą ocalić twórcy projektu „Egzekwie ludowe”.


    Końskim włosiem na basetli


    Inicjatorem projektu jest doktor teologii Piotr Feliga. – Będąc na pogrzebie wuja w Kocierzewie, usłyszałem, jak śpiewają żałobnicy. Pomyślałem, że dobrze byłoby, gdyby ta tradycja przetrwała. Największym wyzwaniem było znalezienie sposobu, w jaki można by zainteresować tymi zwyczajami ludzi, którzy nie mieli z nimi styczności bądź traktują je jako niemodne, a nawet objaw zacofania – mówi P. Feliga.


    Z pomocą przyszedł mu Bartosz Izbicki, organista w bazylice św. Jana Chrzciciela w Brochowie. Doktor muzykologii zajmuje się badaniem tradycji chorału gregoriańskiego w Polsce w XIX w.
To on założył Bractwo Śpiewacze Vexilla Regis. Należą do niego tylko mężczyźni śpiewający chorał i polskie pieśni nabożne.
Z tekstami tradycyjnych pieśni żałobnych nie było kłopotu. Gorzej z melodią. Tę samą pieśń śpiewa się inaczej nawet w sąsiadujących ze sobą wsiach. Być może dlatego Oskar Kolberg, XIX-wieczny polski etnograf, a zarazem kompozytor, który jako pierwszy opisał i usystematyzował zwyczaje panujące na wsi, nie zostawił zapisu tych melodii. Wobec tego wzorcem dla B. Izbickiego stały się pieśni śpiewane we wsiach Kocierzew, Wicie, Brochów.


    Pierwsza odsłona projektu odbyła się 16 września w Gimnazjum w Rybnie. Spotkanie z młodzieżą nosiło nazwę „Ogrywanie życia – muzyka na wsi w czasach Cypriana Zabłockiego i Oskara Kolberga”. Te dwie postacie przedstawił gimnazjalistom P. Feliga. Bliższy im jest C. Zabłocki, którego nieudana próba sprzedaży mydła dała pretekst do powstania powiedzenia: „Wyszedł jak Zabłocki na mydle”. Ziemianin pochowany został na miejscowym cmentarzu. Jego potomkowie przyczynili się do rozwoju Rybna i okolicznych wsi. Natomiast zapisy muzyki i tekstów folklorystycznych, które O. Kolberg pozostawił w swoich dziełach, do dziś wykorzystywane są przez kompozytorów, nauczycieli muzyki, muzyków folkowych czy zespoły amatorskie. Największym zainteresowaniem młodzieży cieszył się koncert pieśni i tańców ludowych.


    Czym różną się od siebie mazurek, polonez, krakowiak i polka, uświadamiali młodych ludzi B. Izbicki i W. Broda, lider zespołu folkowego Kapela Brodów. Uczniowie mogli zobaczyć, jak wyglądają i brzmią dawniej używane instrumenty, w tym lira, znana z kolędy „Przybieżeli do Betlejem”. To na niej grali skocznie pasterze Dzieciątku. Śmiałkowie próbowali gry na basetli. Chętnych do pociągania po strunach smyczkiem z końskim włosiem było wielu.


    – To projekt przede wszystkim edukacyjny – podkreśla P. Feliga. – Nie jest łatwo trafić do młodzieży z taką muzyką. Jeżeli choć jedna osoba na 50 coś z tego wyniesie, to warto to robić – dodaje W. Broda.


    Requiem za prymasów


    Na koniec spotkania w szkole młodzież ćwiczyła śpiew pieśni żałobnej „Cokolwiek w świecie”. Rozpoczęła ona koncert „Pusta noc” w rybnowskim kościele, w formie czuwania przy zmarłym, na wzór tego, które niegdyś odbywało się w domach. Pieśni wykonywały Bractwo Śpiewacze Vexilla Regis i zespół Jerycho pod dyrekcją B. Izbickiego. Do śpiewu przyłączyli się miejscowi, którzy wypełnili parafialną świątynię.


    Bezpośrednio po koncercie ks. Tomasz Król odprawił Mszę św. w rycie trydenckim, a więc po łacinie. Dała ona obraz pogrzebu z czasów, w których żył O. Kolberg. Była to Msza Requiem za Cypriana Zabłockiego.


    W ramach projektu odprawione zostaną jeszcze 4 takie Msze, poprzedzone koncertami pieśni żałobnych – 25 września w kościele św. Benona w Warszawie za powstańców warszawskich,
17 października w Brochowie za Fryderyka Chopina oraz
27 października w kościele św. Jakuba w Skierniewicach i 3 listopada w bazylice katedralnej w Łowiczu. Dwie ostatnie odprawione będą w intencji polskich prymasów.


    W czuwaniach w Warszawie i Łowiczu wezmą udział śpiewacy z Kocierzewa. W tych miastach przewidziano jeszcze „konsolację” – koncert Kapeli Brodów. Projekt „Egzekwie ludowe” realizowany jest w ramach programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z okazji 200. rocznicy urodzin O. Kolberga.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół