• facebook
  • rss
  • Ich życie nie było lekkie

    Magdalena Szymańska-Topolska

    dodane 01.11.2015 12:20

    W wyborowym towarzystwie po raz drugi w Łowiczu odbyła się Noc Świętych.

    Wśród modlitwy, śpiewu i radosnego wielbienia Boga przebiegało wieczorne spotkanie modlitewne w kościele pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w wigilię uroczystości Wszystkich Świętych. Nie zabrakło w nim refleksji nad złudnym urokiem zła, które jednak bez względu na formę, jaką przybiera, można pokonać z pomocą Chrystusa. Tę prawdę ukazano w poruszającym przedstawieniu. Przygotowała je młodzież z grupy modlitewnej "Emmanuel", działającej przy tej łowickiej parafii. Wspólnota wraz ze swoim opiekunem ks. Jackiem Zielińskim była współorganizatorem tego spotkania. A dwie jej członkinie - Karolina i Aleksandra wygłosiły swoje świadectwa o miłości Chrystusa, która zmieniła ich życie.

    Grono licznie zebranych wiernych stanowiły zarówno dzieci, wśród których chyba najmłodsza była 7-miesięczna łowiczanka Madzia, młodzież oraz ludzie dojrzali, osoby starsze i wielu księży. Kilkadziesiąt osób, zwłaszcza tych młodszych, przebrało się za swoich ulubionych świętych. Zachęcani przez ks. J. Zielińskiego, który chodził wśród kościelnych ławek i gestami obrazował słowa poszczególnych pieśni, wierni wielbili śpiewem i modlitwą Boga, utajonego w Najświętszym Sakramencie, otoczonego relikwiami świętych: Wiktorii, Jakuba Apostoła, Wawrzyńca, Wojciecha, Kalasancjusza, Andrzeja Boboli, o. Pio oraz błogosławionej Bolesławy Lament. Główny patron tego wydarzenia - św.  Filip Neri również był obecny. Ten włoski duchowny słynął z organizowania nabożeństw, podczas których śpiewano pieśni pochwalne, a jego najsłynniejsze zawołanie: "Wolę niebo!” było hasłem tego wieczoru. Na jego rozpoczęcie zostały pokrótce przedstawione sylwetki świętych obecnych przy ołtarzu.

    - Noc Świętych nie jest alternatywą dla Halloween. Nie jest prawdą, że szatan ma nad nami jakąkolwiek moc. Prawdą jest Bóg. Nie bój się, że twoje życie nie jest łatwe. Życie każdego ze świętych nie było lekkie. Czemu zatem poświęcili je ­­­Bogu? Ponieważ widzieli cel - mówił ks. J. Zieliński. Zachęcał do tego, by nie tracić z oczu Boga. Wtedy życie będzie miało sens.

    Po wspólnej modlitwie dziękczynno-błagalnej przez Najświętszym Sakramentem na zakończenie wspólnego wieczoru rozdawano przybyłym lizaki w kształcie serca, do których dołączone były kartki z cytatami z Pisma Świętego oraz kawałki ciast przygotowanych przez parafianki.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół