• facebook
  • rss
  • Przyjaciółka z III wieku

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 47/2015

    dodane 19.11.2015 00:00

    Święto patronki. Odziana w bogato zdobioną srebrno-złotą szatę w asyście dostojników kościelnych, niesiona niczym królowa wywołała poruszenie. W tym roku świętej Rzymiance towarzyszyli także święci, na co dzień przebywający z nią w niebie.

    Tradycyjnie już uroczystości ku czci św. Wiktorii, patronki Łowicza i diecezji, odbyły się 11 listopada, w Narodowe Święto Niepodległości. Jak co roku, poprzedzone były peregrynacją relikwii świętej po wszystkich kościołach łowickich. Centralne uroczystości rozpoczęły się od krótkiego nabożeństwa w kościele Świętego Ducha. Po nim procesja z relikwiami św. Wiktorii wyruszyła ulicami miasta. Przewodniczył jej bp Adam Lepa, senior archidiecezji łódzkiej. W drodze prowadzone były rozważania. Relikwiarz nieśli m.in. klerycy, siostry zakonne, władze miasta i powiatu, kanonicy trzech diecezjalnych kapituł oraz kawalerowie z Konfraterni św. Wiktorii, będący jej strażą przyboczną. Na Starym Rynku za ojczyznę, miasto i diecezję modlili się starosta, burmistrz i bp Andrzej F. Dziuba, który po modlitwie udzielił błogosławieństwa relikwiami na cztery strony świata. Po zakończeniu procesji w katedrze łowickiej została odprawiona uroczysta Msza św., której w tym roku przewodniczył i słowo Boże wygłosił emerytowany metropolita katowicki abp Damian Zimoń.

    Rower dla św. Gabriela

    W tym roku po raz pierwszy na uroczystości patronalne przybyła grupa osób w strojach swoich ulubionych świętych. Związane to było z akcją i konkursami zaproponowanymi przez „Gościa Łowickiego” i Radio Victoria. Najliczniejszą grupę stanowiły dzieci z Publicznej Katolickiej Szkoły Podstawowej w Kutnie. – Pomysł nam się spodobał, dlatego zachęcałyśmy uczniów do przyjazdu i zaprzyjaźniania się ze swoimi świętymi. Okazało się, że spore grono dobrze znało swoich patronów – mówi s. Dorota, pasjonistka. – Cieszymy się, że nasi uczniowie zdobyli aż dwie nagrody w ogłoszonym konkursie. Nasz Michał, przebrany za św. Gabriela, do domu wrócił z rowerem, a Weronika będąca św. Królową Jadwigą za III miejsce otrzymała od biskupa Andrzeja F. Dziuby album o katedrze – opowiada s. Dorota. Wszyscy święci przybyli do Łowicza zostali obdarowani gadżetami „Gościa Niedzielnego” i Radia Victoria. – Bardzo cieszę się, że udało mi się zwyciężyć w konkursie. Rower pewnie przekażę młodszemu, choremu bratu – mówi Michał Wybranowski, który wcielił się w św. Gabriela. Jak powiedziała mama Michała, wybór świętego nie był problemem. Pomogły siostry pasjonistki, które zauważyły, że Michał jest z urody podobny do świętego. – Michał ma duszę aktorską, dużo tańczy, jest wyjątkowo dobrym i wrażliwym chłopcem. Cieszę się, że po raz pierwszy udało mu się coś wygrać. Jestem z niego dumna. Będąc w Łowiczu na procesji i Mszy, prosiłam św. Wiktorię o zwycięstwo nad chorobą młodszego syna, który walczy od 8 lat z nowotworem. Mam nadzieję, że za rok będę mogła dziękować św. Wiktorii i jej świętym patronom za przywrócone zdrowie. Ufam, że ten rower i zwycięstwo w konkursie to początek wielu innych zwycięstw i bitew, które są jeszcze przed nami – mówi Kamila Wybranowska. Radości z otrzymanych nagród nie kryli także pozostali zwycięzcy. Po rozdaniu nagród wszyscy obecni zaśpiewali piosenkę „Taki duży, taki mały może świętym być”. Przyjaciele św. Wiktorii zostali zaproszeni także na słodki poczęstunek, który przygotowali wierni z parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy na Korabce i św. Jakuba w Skierniewicach. Podczas biesiadowania w bursie sióstr bernardynek o drodze swojego powołania opowiedziała s. Dominika.

    Symboliczne zobowiązanie

    Spotkanie ze św. Wiktorią było okazją do rozmów na jej temat. Swoją refleksją na temat świętej Rzymianki podzielił się bp Dziuba. – Pierwszy raz zetknąłem się ze św. Wiktorią przy mozaikach w bazylice w Rawennie – mówił. – Wiedziałem, że jej relikwie są w Łowiczu, i to z daru papieskiego. Jednak bardziej żywa więź zaczęła się dopiero w początkach mojej biskupiej posługi. To właśnie przy jej relikwiach otrzymałem święcenia biskupie. Ona mi od początku towarzyszy w świadectwie miłości Chrystusa. Łowicz to w Polsce chyba jedyna diecezja, która ma niewiastę jako główną patronkę, nie wspominając Matki Bożej. Czy nie jest to wręcz symboliczne zobowiązanie? Dlatego staję dzisiaj wobec niezwykłego świadectwa św. Wiktorii, które jest darem ku umocnieniu wiary mojej i diecezjan. Ta Rzymianka z III wieku przemawia bardzo mocno życiem oraz całkowitym wyborem Jezusa. Dla niej było to trwanie w prawdzie, która wyzwala i prowadzi do szczęścia. Jednak było to szczęście niekrojone na ludzkie i ziemskie wymiary. To właśnie dało jej zwycięstwo, bo dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich nieszczęście – podkreślał biskup. O radosnym spotkaniu ze świętą Rzymianką chętnie opowiadali uczestnicy uroczystości. Wielu z nich twierdziło, że jest dla nich przyjaciółką, orędowniczką i przykładem wiernego trwania przy Bogu. Patronkę nie tylko diecezji i Łowicza, ale i radia odkryła także Agata Michalak, która na procesję przyszła w stroju św. Marii Magdaleny. – Spacer ze św. Wiktorią to była przygoda – wyznała. – Pracując w radiu noszącym jej imię, mogę się od niej wiele nauczyć, np. odwagi i stawiania wszystkiego na jedną kartę. Od dawna wiem, że wszędzie, gdzie jestem, mam głośno przyznawać się do Jezusa, więc wsparcie wojowniczej świętej na pewno się przyda.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół