• facebook
  • rss
  • Odnowią sprofanowany kirkut

    mk, dw

    dodane 05.02.2016 20:00

    Gdy tylko pozwoli pogoda, na teren dawnego cmentarza żydowskiego w Sochaczewie wejdą wolontariusze i usuną antysemickie napisy.

    W nocy z 14 na 15 grudnia 2015 r. wandal zniszczył ohel cadyków z rodziny Bornsteinów i pomnik ofiar Holokaustu na sochaczewskim cmentarzu żydowskim. Nieznany sprawca namalował na nich antysemickie hasła.

    Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi prokuratura, a także policja, która zbierając dowody zabezpieczyła m.in. nagrania z miejskiego monitoringu wskazujące sylwetkę i wygląd prawdopodobnego sprawcy tego nagannego czynu.

    W Urzędzie Miasta Sochaczewa doszło do spotkania władz miast z przedstawicielami gminy żydowskiej. Strony zgodnie ustaliły, że obraźliwe napisy zostaną usunięte, gdy tylko pozwoli na to pogoda, czyli przy dodatniej temperaturze, wczesną wiosną. Usunięciem napisów zajmą się wolontariusze.

    O wsparcie w działaniach poproszona zostanie organizacja pozarządowa HejtStop, która zna zasady zachowania się na cmentarzach wyznawców judaizmu, zajmująca się walką z takimi zjawiskami jak hejt w internecie oraz szerzenie nienawiści rasowej, kulturowej i religijnej w szeroko rozumianej przestrzeni publicznej.

    Jej współpracownicy dają gwarancję, że zachowają powagę miejsca i nie naruszą niczyich uczuć religijnych. Prace na kirkucie będą wspomagane i współfinansowane przez Gminę Wyznaniową Żydowską w Warszawie.

    Postanowiono też nawiązać współpracę w zakresie wspólnych działań edukacyjnych dotyczących zarówno historii polskich Żydów, jak i przeciwdziałaniu antysemityzmowi.

    Akcję skoordynują wspólnie magistrat, gmina żydowska oraz Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.

    - Trzeba to mocno podkreślić, że nie było, nie ma, i nie będzie naszej zgody na tak naganne zachowanie. Jest mi przykro, że ktoś wymalował antysemickie hasła w miejscu, które powinno symbolizować ciszę, pojednanie, szacunek. Osobiście uważam, że to był akt wandalizmu, skrajnej głupoty młodego człowieka, a nie emanacja jego przekonań. Autor nie wszedł tylko na cmentarz, ale przelał swoje frustracje także na mury w centrum miasta, samochody, ściany przejścia podziemnego na stacji PKP. Sochaczew przez wieki był miastem wielu kultur, religii, tradycji i nie wolno o tym zapominać - mówi Dariusz Dobrowolski, wiceburmistrz Sochaczewa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół