• facebook
  • rss
  • Bóg kocha poniedziałek


    dodane 10.03.2016 00:00

    – To były moje drugie rekolekcje. Dwa tygodnie temu uczestniczyłam w „Młodych na Maxa 1”. Był to niesamowity czas, nawet dla takiej niewierzącej osoby jak ja. Dobro ludzi mnie uwiodło – mówi Anna Żeleźnik.

    W poprzednim numerze pisaliśmy o 4 turnusach „Młodych na Maxa”, przygotowujących do spotkania z papieżem Franciszkiem, które odbywały się w Woźniakowie. Wzięło w nich udział 250 osób. W ostatni weekend ferii w Żdżarach odbyły się, zorganizowane po raz pierwszy, rekolekcje „Młodzi na Maxa 2”. Organizatorzy rozeznali, że jest potrzeba pogłębionych rekolekcji dla osób, które uczestniczyły już w rekolekcjach przygotowujących do ŚDM. Chętni uczestnicy wszystkich turnusów „jedynki” mogli po raz drugi spotkać się i pogłębiać swoją wiarę, relacje z Bogiem i między sobą.


    ŚDM to tylko etap


    Koordynatorem skupienia była Anna Kakietek, wspierana muzycznie przez Arkadiusza Naleja i grupę animatorów. Opiekę duchową zapewnili ks. Tomasz Staszewski i ks. Sylwester Bernat. Podczas spowiedzi kapłanów wsparli wikariusze z Rawy Mazowieckiej i ks. Cyprian Lewandowski, proboszcz z Lewina. Podobnie, jak w Woźniakowie, tak i w Żdżarach uczestnicy doświadczyli „na maxa” radości, miłości i przebaczenia.

    
– Spotykając się z wolontariuszami ŚDM, zobaczyliśmy, że na rekolekcjach przeżywali oni duchowe odrodzenie, ale później brakowało im sił, aby podtrzymywać przyjaźń z Jezusem i między sobą. Dlatego też zdecydowaliśmy się położyć mocny akcent na codzienne budowanie przyjaźni z Bogiem poprzez formy, które daje nam Kościół, czyli przez sakramenty i słowo Boże – wyjaśnia Arek Nalej. – Myśląc o codzienności, wymyśliliśmy hasło: „Bóg kocha twój poniedziałek”. Większość ludzi nie lubi poniedziałków, a skoro Bóg chce być z nami każdego dnia, to znaczy, że On lubi i ten dzień i chce uświęcać go swoją obecnością! – opowiada Arek.


    Głównym tematem rekolekcji była przyjaźń. Pierwszego wieczoru poprzez medytację, modlitwy wstawiennicze, refleksję, ciszę, Drogę Krzyżową i spowiedź odkrywano, że najlepszym przyjacielem jest Jezus. Kolejne dni uczyły, czym jest przyjaźń międzyludzka i jakie postawy ją niszczą. Następnie przypatrywano się temu, co może niszczyć przyjaźń z Bogiem i jak ją naprawiać.


    – Bez wątpienia czas spędzony w Żdżarach zapamiętam na długo. Zwłaszcza bardzo głębokie spowiedzi – mówi ks. Bernat. – Poprzez modlitwę i Drogę Krzyżową młodzież bardzo solidnie przygotowała się do tego sakramentu. Podczas rozmów deklarowali, że chcą iść dalej, w głąb. „Dwójka” potwierdziła mi przekonanie, które gdzieś mi się kołatało po głowie i sercu od dawna, że ŚDM nie są celem, tylko środkiem. To pewien etap pomagający w formacji i dojrzewaniu w wierze – dodaje ks. Sylwester.


    Słuchając świadectw, organizatorzy doszli do wniosku, że trzeba kontynuować formację weekendową. Zrodził się pomysł, by w roku odbywały się trzy turnusy rekolekcji podejmujących różną tematykę. Weekendy w zamierzeniach mają być propozycją dla wszystkich, nie tylko dla osób uczestniczących w ŚDM.


    Ruszona z pola


    Podobnie, jak podczas „jedynki”, tak i na „dwójce” o niezwykłych spotkaniach i doświadczeniach chętnie opowiadali jej uczestnicy. – Podczas rekolekcji najbardziej dotknęła mnie przypowieść o synu marnotrawnym. A właściwie jedno zdanie: „Starszy syn przebywał na polu” – mówi Emilka Grzegorzewska. – Dotarło do mnie, że jestem takim synem, który siedzi na tym polu Ojca. Siedzę na Jego ziemi i nic nie robię, nie uprawiam, nie zasuwam. A najbardziej „rozwaliło” mnie to, że Bóg nie kazał mi tego robić. Codziennie przychodził na pole i rozmawiał ze mną, uczył mnie, chociaż byłam opornym uczniem, po prostu akceptował. Nie chciał, bym robiła coś z obowiązku. Pozwalał mi po prostu siedzieć dniami i nocami. Od „Młodych na Maxa” zmieniło się moje życie, ale potrzebowałam roku siedzenia na polu, żeby zbudować z Nim taką relację, by chciało mi się wstać i robić coś dla Niego. Byłam bezczynna w miłości. Na Mszy św. powiedziałam w myślach: „Tak! Jezu, najlepszy ogrodniku, proszę Cię, sypnij trochę nawozu, bo chcę wreszcie wydać jakiś owoc, owoc miłości” i tak się stało. Przed wyjazdem byłam pokłócona z mamą. Nie wiedziałam, jak naprawić relacje w domu, nie miałam pomysłu. Postanowiłam spróbować się pogodzić, wyjść z inicjatywą. Gdy wróciłam, Bóg wszystko już załatwił. Posprzątał, gdy mnie nie było. Wróciłam do miłości z nową miłością – wyznała Emilka.


    Rekolekcje najpierw w Woźniakowie, a potem w Żdżarach były niezwykłym czasem także dla Anny Żeleźnik, która broni się jeszcze przed stwierdzeniem, że był to czas jej nawrócenia. – Myślę, że jeszcze nie do końca jestem nawrócona. Najpierw byłam na „jedynce”, potem na „dwójce”. Zwłaszcza na pierwsze rekolekcje pojechałam relaksacyjnie. I ten cel też zrealizowałam. Odpoczęłam psychicznie. Ale mam wrażenie, że odpoczęła także moja dusza. Nie pochodzę z rodziny głęboko wierzącej. Owszem, przyjęłam sakramenty, ale tak z rozpędu. W moim domu nie rozmawia się o Bogu, nie chodzimy do kościoła. Mimo to odnalazłam się pośród tych ludzi. Doszło do mnie, że z Bogiem można żyć na co dzień. Mam 25 lat, patrząc na uczestników, miałam świadomość, że mogli ferie spędzać zupełnie inaczej. A oni odłożyli komputery, telefony, by spotkać się z Bogiem. Poza tym zachwycały mnie ich radość i głębia. Oraz to, że nikogo nie oceniali. W ich obecności poczułam głód Boga. Na „dwójkę” zabrałam swoją młodszą siostrę. Ona także została porwana przez Ducha. Pierwszym owocem jest nasza relacja, która podczas rekolekcji została uzdrowiona. I choć w moim przypadku droga od rozumu do serca jest daleka, już dziś mogę powiedzieć, że dużo się w moim życiu zmieniło. Zobaczyłam inny, lepszy świat. Jestem w szoku, że taka młodzież istnieje i że Bóg znalazł także drogę do mojego wnętrza. To dobra zmiana – przyznała Anna.


    Bez wątpienia podobne doświadczenia będą udziałem młodzieży, która przybędzie na spotkanie z papieżem Franciszkiem. Obecnie w diecezji trwa rejestracja młodych do łowickiego miasteczka. Można to zrobić na: www.sdmlowicz.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół