• facebook
  • rss
  • Król miał tu swój zamek

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 21/2016

    dodane 19.05.2016 00:00

    – To zaszczyt sprawować funkcję w gminie, gdzie wielowiekowa historia pozostawiła tak wspaniałe ślady – mówił wójt Bogdan Kącki.

    Obchody jubileuszu Inowłodza rozpoczęły się 6 maja w parafialnej świątyni św. Michała Archanioła od Mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim, popularnie zwanym rytem trydenckim, w oprawie śpiewów chorałowych „Bornus Consort”. Renomowany zespół, założony przez Marcina Bornusa-Szczycińskiego, specjalizuje się w wykonywaniu muzyki dawnej. Eucharystię sprawował ks. Grzegorz Stolarski, wykładowca w Wyższym Seminarium Duchownym w Siedlcach.

    W liturgii sprawowanej po łacinie uczestniczyli m.in. posłowie na Sejm RP – Dorota Rutkowska, Grzegorz Wojciechowski i Rafał Wójcikowski, przedstawiciele samorządów województwa łódzkiego, powiatu tomaszowskiego i gminy Inowłódz z wójtem Kąckim na czele. Zebrani udali się po Mszy św. pod scenę nad Pilicą. Na czele przemarszu szły poczty sztandarowe. Były przemówienia i życzenia. Odbyła się premiera piosenki o Inowłodzu w wykonaniu autora tekstu Czesława Andrzeja Baranowskiego i Beaty Jankowskiej-Tzimas. Muzykę skomponował Mariusz Jacek Dubrawski. W programie historyczno-estradowym wystąpił Reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego. – Dziennikarze pytają mnie często, w jakim miejscu jest teraz Inowłódz, do których lat w swojej historii chciałby nawiązać. Trudno jest marzyć o powrocie do lat świetności z czasów Władysława Hermana czy Kazimierza Wielkiego, żyjemy przecież w innej rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, takie osobiste marzenie, że kiedyś po latach, np. na 1000-lecie Inowłodza, ten czas, w którym my żyjemy, będzie określany pozytywnie jako okres rozwoju i rozkwitu – mówił B. Kącki. Szansą rozwoju dla Inowłodza są niepowtarzalne walory przyrodnicze. Coraz więcej osób to docenia i buduje tu domy. Cała gmina liczy obecnie ok. 3900 mieszkańców. W jej skład wchodzi Spała, w której organizowane są dożynki prezydenckie. Zdaniem regionalisty Jarosława Pązika, jubileusz 950-lecia Inowłodza jest umowny. W świetle dostępnych informacji nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uznać, że 950 lat temu Inowłódz był znaczącym grodem w młodym państwie polskim, strzegąc przeprawy przez rzekę Pilicę na ważnym szlaku handlowym z Rusi na Bałtyk, choć dokumentów nie ma. Najbardziej charakterystyczną budowlą Inowłodza jest położony na wzgórzu kościół św. Idziego. Według kronikarza Galla Anonima, kościoły pod tym wezwaniem były budowane w znaczniejszych grodach przez księcia Władysława Hermana jako wotum dziękczynne za narodzenie syna Bolesława, zwanego później Krzywoustym. Narodziny nastąpiły w 1086 roku. Można więc śmiało przyjąć, że Inowłódz istniał 20 lat, a może nawet więcej, przed tym wydarzeniem. Badania archeologiczne potwierdzają istnienie tutaj życia osadniczego już w V–VI wieku. Rangę i położenie grodu docenił król Kazimierz Wielki, nadając mu w połowie XIV w. prawa miejskie i budując tu swój zamek. W 1655 r. Stefan Czarniecki stoczył w Inowłodzu zwycięską bitwę ze Szwedami. Po potopie szwedzkim miasto nie odzyskało swojej dawnej świetności. Kolejnym ciosem były represje carskie po powstaniu styczniowym. Inowłódz stracił prawa miejskie. Gdy miejscowość zaczęła rozkwitać – powstawały pensjonaty, tworzyło się uzdrowisko – wybuchła I wojna światowa. Na przełomie lat 1914 i 1915 toczyły się tu ciężkie i krwawe walki. Swoje piętno odcisnęła też II wojna światowa. W związku z jubileuszem na najbliższe miesiące przygotowano szereg imprez kulturalnych. Uroczyste zakończenie obchodów odbędzie się 11 listopada.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół