• facebook
  • rss
  • Szczególniejsza patronka

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 43/2016

    dodane 17.11.2016 00:00

    Modlili się przy jej relikwiach królowie i prymasi, modlili się łowiccy mieszczanie oraz chłopi z okolicznych wiosek. Za wstawiennictwem świętej męczennicy chorzy odzyskiwali zdrowie, przygnębieni odczuwali ulgę, a zmartwieni pociechę.

    Relikwie św. Wiktorii trafiły do Łowicza z Włoch za sprawą prymasa Henryka Firleja w 1625 roku. Miasto wtedy przeżywało rozkwit. Znane było w całej ówczesnej Rzeczypospolitej, bo tu rezydowali arcybiskupi gnieźnieńscy – prymasi Polski. Był to ważny ośrodek religijny na zachodnim Mazowszu. Zarówno prymas Firlej, jak i jego następcy starali się o szerzenie kultu św. Wiktorii, urządzając specjalne uroczystości ku jej czci.

    Patronka Łowicza i diecezji

    Święta została ogłoszona patronką miasta. Wyznaczony kapłan codziennie odprawiał Mszę wotywną w kaplicy prymasa Uchańskiego, znajdującej się w kolegiacie – dzisiejszej bazylice katedralnej. Tam umieszczono relikwie Wiktorii. Z czasem kaplicę zaczęto nazywać jej imieniem. Nawiązując do wcześniejszych zarządzeń prymasów, w 2002 r. zwyczaj odprawiania Mszy św. w kaplicy swoim dekretem podtrzymał pierwszy biskup łowicki Alojzy Orszulik. Od 10 lat św. Wiktoria była już nie tylko patronką Łowicza, ale i nowo powstałej diecezji łowickiej. Jak ten kult wcześniej wyglądał w mieście? Specjalne nabożeństwa ku czci św. Wiktorii zaczęto odprawiać w 1663 roku. W każdą trzecią niedzielę przed ołtarzem patronki miasta zbierali się na wotywę i odśpiewanie Litanii do św. Wiktorii członkowie władz miejskich, magistratu, pracownicy miejscy i członkowie cechów. Pod koniec XVIII w. magistrat wystąpił do władz kościelnych o przeniesienie dorocznych obchodów św. Wiktorii z 23 grudnia na „wygodniejszy” czas. Uroczystość w Łowiczu wyznaczono na niedzielę po Wniebowstąpieniu Pańskim, jako pamiątkę sprowadzenia relikwii świętej do miasta. Odpust św. Wiktorii z czasem zdominował uroczystości ku czci innych świętych obchodzone w mieście. Mieszkańcy Łowicza i okolic otaczali relikwie świętej głębokim szacunkiem. Organizowano specjalne nabożeństwa, by uprosić deszcz w czasie suszy lub by go powstrzymać, gdy opadów było zbyt dużo. W czasie zarazy relikwie noszono w procesjach do innych łowickich kościołów. Szerzeniu kultu patronki miasta służyła specjalna książeczka wydana w 1764 r. przez ks. Dominika Czerwińskiego, prebendarza łowickiego. Jej druk ponowił Romuald Oczykowski, księgarz, literat i historyk, w 1879 roku. Wydawnictwo ukazało się pod tytułem: „O życiu i śmierci Świętej Wiktoryi Szczególniejszej Patronki Miasta Łowicza”. R. Oczykowski napisał w przedmowie, że uczynił to na życzenie mieszkańców, którzy się o tę książkę dopytywali w jego księgarni. Ten religijny człowiek cały dochód z wydawnictwa przeznaczył na odnowienie kaplicy św. Wiktorii. Na kilkudziesięciu kartkach znalazły się również okolicznościowe modlitwy i pieśni, które kształtowały się na przestrzeni lat. Z wydawnictwa dowiadujemy się, że przed relikwiami Wiktorii modlił się król Jan Kazimierz z żoną Marią Ludwiką i całym dworem. Świadczy o tym obraz wiszący w łowickiej katedrze. Król nawiedzał kaplicę świętej jeszcze kilka razy. Wiadomo, że modlił się tu też Jan Sobieski za czasów, gdy był marszałkiem i hetmanem koronnym.

    Wiktoria znaczy zwycięstwo

    W XVII w. pojawiły się pierwsze dziękczynne wota. Obraz św. Wiktorii przyozdobiono srebrną sukienką, miejscami złoconą. Podczas I wojny światowej łowiczanie często gromadzili się przed kaplicą świętej, błagając ją o ratunek. W okresie międzywojennym przed relikwiami rzymskiej męczennicy modlili się dostojnicy kościelni i państwowi. Czynili to nuncjusz apostolski w Polsce Achille Ratti, późniejszy papież Pius XI, oraz prezydenci Polski Stanisław Wojciechowski i Ignacy Mościcki. W 1925 r., na 300. rocznicę złożenia tu relikwii św. Wiktorii, władze miasta podjęły uchwałę, żeby każdorazowa rocznica ich sprowadzenia była świętem Łowicza. Pierwsza niedziela po Wniebowstąpieniu Pańskim przypadła wtedy 24 maja. Święto zorganizowano z rozmachem. Dla gości z Warszawy i Łodzi były specjalne pociągi. Uroczystość patronalną w 1936 r. połączono z obchodami 800-lecia miasta. Z okolicznych parafii podążały procesje do kolegiaty, gdzie przed ołtarzem św. Wiktorii odprawiono uroczyste nabożeństwo. Podobnie było w latach następnych. Po II wojnie światowej, jeszcze w 1948 r., obchody święta patronki Łowicza miały charakter kościelno-komunalny. Witryny sklepów i domy prywatne były przystrojone, a reprezentanci władz miasta uczestniczyli w Mszy św. Zgodnie ze zwyczajem, ratusz przekazał też sporą kwotę na konserwację kaplicy. Po tym roku święto patronki nabrało charakteru wyłącznie religijnego. W ustroju komunistycznym władze odseparowały się całkowicie od Kościoła. Kult św. Wiktorii miał szczególne znaczenie w czasie stanu wojennego. Dla działaczy „S” stał się wyrazem oporu przeciw sytuacji politycznej. W kaplicy świętej odbywały się liturgiczne spotkania z okazji narodowych rocznic czy wyboru Polaka na papieża. Eksponowano znaczenie jej imienia – zwyciężczyni, zwycięstwo. Współczesne związanie święta patronki Łowicza i diecezji łowickiej z Narodowym Świętem Niepodległości ma więc swoją głęboką wymowę. Pierwsza procesja z relikwiami św. Wiktorii, podobna do obecnych, odbyła się 11 listopada 1993 roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół