• facebook
  • rss
  • Dawny pleban uczy i dziś

    Agnieszka Napiórkowska

    dodane 24.11.2016 00:00

    – Kiedy usłyszałem, że może tu powstać Muzeum ks. Jędrzeja Kitowicza, aż podskoczyłem z radości. Teraz już będę myślał o tej inicjatywie. W razie potrzeby deklaruję swoje wsparcie – mówi aktor.

    Uczniowie z Rzeczycy i Inowłodza uczestniczyli w spotkaniu z Wojciechem Malajkatem, który przybliżył im teksty ks. Jędrzeja Kitowicza. Odbyło się ono w sali sportowej rzeczyckiego gimnazjum, gdzie już po raz drugi przemówił ks. Kitowicz. Pierwszy raz miało to miejsce w 210. rocznicę śmierci dziejopisarza. Wówczas spektakl „Opis obyczajów III” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego obejrzało około 600 osób. Tym razem jego teksty przybliżył młodzieży W. Malajkat. Aktor, reżyser, rektor Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, przyjechał do Rzeczycy na zaproszenie Fundacji „Centrum ks. Jędrzeja Kitowicza”. Instytucja, która ma m.in. upowszechniać wiedzę o życiu i twórczości literackiej dziejopisarza – proboszcza rzeczyckiego w latach 1781–1804, a także podtrzymywać tradycje narodowe, prowadzić działalność naukową, edukacyjną, oświatową i wychowawczą, swoją działalność rozpoczęła 6 lipca br.

    – Spotkanie z panem Malajkatem to inauguracja działań statutowych naszej fundacji – wyjaśnił ks. Henryk Linarcik, rzeczycki proboszcz i prezes fundacji. – Na różne sposoby chcemy upowszechniać i promować wiedzę o życiu i twórczości literackiej naszego dziejopisarza. Bardzo się cieszę, że rektor Akademii Teatralnej w Warszawie z przychylnością przyjął nie tylko zaproszenie na spotkanie, ale także zadeklarował pomoc, aby dzieła ks. Kitowicza stały się bardziej zrozumiałe i znane na świecie zgodnie z ich prawdziwą wartością – dodał ks. Linarcik.

    Aktor przeczytał m.in. fragmenty o wychowaniu. „Katechizm, czyli nauka religii, była najpierwszą przed wszystkimi innymi. Kary szkolne na tych, którzy się uczyć nie chcieli albo swawolą jaką popełnili, były: niedopuszczenie jedzenia obiadu, klęczenie albo plagi. Instrumenta kary: placenta, to jest skóra okrągła, gruba, w kilkoro złożona, na dłoń ręki szeroka, na trzonku drewnianym obdłużonym osadzona, którą – za omyłki w czytaniu lub na pamięć tego, czego się nauczyć naznaczono, odmawianiu – bito w rękę; za zupełne nienauczenie się wydziału swego lub za swawolą albo inne przestępstwo praw szkolnych instrument kary: rózga brzozowa albo dyscyplina, pospolicie rzemienna, u surowszych zaś nauczycielów z sznurków nicianych tęgo spleciona, siedym lub dziewięć odnóg mająca, którą to rózgą lub dyscypliną bito w tył obnażony, uderzając najmniej trzy, a najwięcej piętnaście razy, według przewinienia, według cierpiętliwości ciała i według surowości lub łagodności nauczyciela” – czytał W. Malajkat.

    Podczas spotkania rektor Akademii Teatralnej w Warszawie przybliżył uczniom także opis dawnego dyngusa. Podczas drugiej części spotkania uczniowie znanemu nie tylko z teatru, ale i z telewizji aktorowi zadawali pytania. Młodzież pytała o ulubione role, o to, ile czasu poświęca na opanowanie tekstu, a także czy aktorstwo jest pasją czy tylko zawodem. Pytaniom nie było końca. Odpowiadając, aktor wspominał, wyjaśniał i przywoływał anegdoty.

    – Bardzo nam się podobało. Spotkać taką osobę to zaszczyt – mówi Nina Staruch. – Jeśli chodzi o teksty ks. Kitowicza, to muszę przyznać, że mało je znam. W wykonaniu pana Malajkata super się tego słuchało. W przyszłości na pewno sięgnę do „Opisu obyczajów...”. Ciekawa jestem, co jeszcze opisywał – dodała Nina.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół