• facebook
  • rss
  • Słychać ich aż w niebie

    Magdalena Gorożankin

    |

    Gość Łowicki 49/2016

    dodane 01.12.2016 00:00

    Są wśród nas, często niewidoczni, schowani na chórze lub w okolicach ołtarza. A pomagają nam w przeżywaniu liturgii i świąt.

    Kiedyś śpiew i modlitwę w świątyniach prowadziły chóry gregoriańskie. Wraz z rozwojem instrumentów, zwłaszcza klawiszowych, zaczęły królować organy, początkowo dopełniając brzmienie chórów, a następnie powoli je „zagłuszając”. Wirtuozi, tacy jak Bach czy Beethoven, często podczas liturgii grali prawdziwy koncert. Ich dzieła zachwycają do dziś. Jednak o ile organy i ich brzmienie są nieodłącznym elementem świątyni, w kościołach pojawiają się inne instrumenty, a wraz z nimi grupy, które bez wahania chcą śpiewać na Bożą chwałę. Nie brak też przeglądów i festiwali muzyki religijnej.

    Jedność i miłość

    Schole dziecięce i młodzieżowe mają to do siebie, że podczas śpiewania w parafiach tworzą niezwykłe wspólnoty. Często osoby śpiewające w tych zespołach z przypadkowo poznanych osób stają się przyjaciółmi, współpracownikami, a czasem nawet małżeństwami. Jednak pierwszy etap znajomości to wspólna radość ze śpiewania dla Pana. – Podczas prób modlimy się, tłumaczymy sobie, o czym śpiewamy, ale też cieszymy się swoją obecnością, talentami, tym, co robimy – mówi Karolina Gajewska, która współtworzy scholę w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Żyrardowie. – Pamiętam, jak mieliśmy problem z nazwą. Propozycje były różne. Ostatecznie wybraliśmy Świętą Załogę. Uważam, że to idealna nazwa, bo nasze dzieci kochają tylko Boga. Wiedzą, o czym śpiewają, nie robią tego byle jak. Przez to, co tworzymy, Bóg nas jednoczy i oplata miłością. Ja tę miłość przy nich czuję, widzę w ich oczach radość, są odważne i się nie wstydzą. Dlatego warto śpiewać dla Boga, bo gdyby nie On, nie mielibyśmy siebie. Święta Załoga wyśpiewała ostatnio nagrodę w „Przeglądzie piosenki (nie tylko) religijnej Cecyliada 2016” w Żyrardowie.

    Śpiewaj i uwielbiaj

    Nie tylko Msze św. są okazją do modlitwy poprzez śpiew. Wiele zespołów parafialnych, chociażby z powodu przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, zaczęło organizować wieczory uwielbienia, koncerty kolęd, adoracje. W Międzyborowie, Skierniewicach, Łowiczu czy Sochaczewie co jakiś czas pojawiają się plakaty informujące, że są ludzie, którzy chcą wielbić Boga śpiewem i zachęcają nas do tego. – To chwila wytchnienia, odpoczynku, mojej rozmowy z Ojcem w atmosferze modlitwy śpiewu, ale też ciszy. To niezwykłe, jak ci ludzie potrafią muzyką zbudować nastrój bliskości, radości i obecności Boga. On im to wynagrodzi! – mówi pani Ewa, która uczestniczyła w jednym z takich wieczorów uwielbienia. Nawet najmłodsi, którzy śpiewają w kościele, zachęcają innych, aby dołączyli do zespołu. Stanowczo i bezdyskusyjnie będą głosić chwałę Pana w każdym miejscu i o każdej porze. W końcu to od nich bije największa radość. – Warto śpiewać dla Pana, bo On wtedy łagodniej na nas patrzy i jest Mu miło, tak jak każdemu tacie, kiedy śpiewa dla niego dziecko. Wydaje mi się, że Pan Bóg się wtedy cieszy i bardziej mnie kocha. Może nawet tańczy lub śpiewa ze mną? – mówi 5-letnia Justynka z jednej z żyrardowskich schol.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół