• facebook
  • rss
  • Radykalna przemiana od zaraz

    s. Anna Maria Pudełko, AP

    dodane 04.12.2016 00:00

    Nie jesteśmy w stanie przyjąć Bożych darów, jeśli nie uczynimy w sobie miejsca. Dopóki, czegoś nie uporządkujemy, radykalnie nie zmienimy, nie będzie w nas przestrzeni na nowe.

    Ewangelia wg św. Mateusza Mt 3,1–12

    W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: "Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: "Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”. Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: "Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: »Abrahama mamy za ojca«, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”.

    Co takiego miał w sobie ten prosty mężczyzna – Jan Chrzciciel, że na pustynię przyciągał tłumy? I szli do niego nie tylko prości ludzie, ale też żołnierze i przywódcy religijni. I Jan ich wcale nie chwalił ani nie głaskał. Wzywał do odwagi radykalnej przemiany. Dlaczego? Bo nadszedł czas, kiedy Bóg przychodzi do człowieka i jest już blisko.

    Nie jesteśmy w stanie przyjąć Bożych darów, jeśli nie uczynimy w sobie miejsca. Dopóki, czegoś nie uporządkujemy, radykalnie nie zmienimy, nie będzie w nas przestrzeni na nowe.

    I nas dziś Jan ostrzega, jak faryzeuszy i uczonych w piśmie, abyśmy nie szukali łatwych wymówek. Oni mówili: „Jesteśmy dziećmi Abrahama”, wiec Bóg nam ma dać zbawienie i błogosławieństwo. A jakie dziś mogą być nasze wymówki? „Chodzę co niedziela do Kościoła, spowiadam się co miesiąc, poszczę w piątki, nie mam wcale takich strasznych grzechów, jest wielu gorszych ode mnie…”. Taka postawa nie wzbudzi w nas oczekiwania i tęsknoty wobec Pana, który przychodzi,  chce być nam bliski i chce nas zanurzać w miłości Ducha Świętego!

    Wydajcie owoce godne nawrócenia – zaprasza Jan Chrzciciel! Na co zdecyduję się w tym tygodniu, aby jeszcze bardziej przygotować miejsce Chrystusowi w moim życiu i moim sercu?

     

     

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół