• facebook
  • rss
  • Orzeł z zagiętą koroną

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    Największy w Polsce zbiór pamiątek podniesionych z pobojowiska bitwy nad Bzurą w 1939 r. wzbogacił się o nowe elementy. Ekspozycja przeszła kolejny etap modernizacji.

    Główną atrakcją Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą jest stała wystawa „Pole Bitwy 1939–1945”. Gdy latem 2013 r. rozpoczął się remont generalny elewacji zewnętrznej zabytkowej siedziby, muzeum zamknięto. Ten czas był owocnie wykorzystany na odnowienie ekspozycji. Stworzono ją praktycznie od podstaw, ale z braku pieniędzy nie wszystkie plany zrealizowano. Po prawie trzech latach od ponownego otwarcia została ulepszona.

    Strzałki wskazują kierunek

    Projekt nowej ekspozycji stworzył Jakub Wojewoda, kierownik działu historia MZSiPnB. Jest też koordynatorem prac. Na jego głowie spoczywało również zdobycie pieniędzy na realizację scenariusza wystawy. Wsparcie zarówno przy pierwszym, jak i drugim etapie modernizacji okazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prace kosztowały odpowiednio 100 tys. i 80 tys. zł. Wkład własny to ok. 40 proc. potrzebnych środków. Przekazał je Urząd Miejski, pod który podlega muzeum. Efektem pierwszego etapu modernizacji są między innymi nowe oświetlenie LED oraz wielkoformatowe wydruki archiwalnych zdjęć z okresu II wojny światowej. Przebudowano również konstrukcje wystawiennicze. Drugi etap, który niedawno się zakończył, przyniósł zmiany widoczne już od progu sal wystawienniczych. To specjalne maty na podłodze ze strzałkami wskazującymi kierunek zwiedzania. Na matach wydrukowano także daty poszczególnych bitew, które składały się na całe starcie zbrojne nad Bzurą dwóch polskich armii „Poznań” i „Pomorze” z prawie dwukrotnie liczebniejszymi wojskami niemieckimi, ponadto lepiej uzbrojonymi. Maty rozłożone są wzdłuż wszystkich ekspozycji na I piętrze budynku. Są na nich również daty działań ruchu oporu na ziemi sochaczewskiej oraz bitew na różnych frontach II wojny światowej, w których brali udział mieszkańcy regionu. Ten specjalny chodnik rozłożono także wzdłuż wystawy o I wojnie światowej, której front przebiegał nad Bzurą i Rawką. Manekiny pamiętające lata 70. i 80. ubiegłego wieku zastąpiono nowymi, dopasowanymi do sylwetek żołnierzy różnych formacji, których umundurowanie jest prezentowane.

    Dwupoziomowe gabloty

    W sali poświęconej bohaterom walk nad Bzurą we wrześniu 1939 r. pojawiły się również nowe gabloty. Dzięki temu powierzchnia wystawowa powiększyła się. Wśród eksponatów wyciągniętych z magazynu jest czapka gen. Stanisława Grzmota-Skotnickiego. – Jak każdy wyższy oficer miał kilka mundurów. Akurat tę czapkę zostawił w domu, kiedy wyruszył na wojnę. Poległ pod Tułowicami. Został zabity w natarciu podczas przebijania się do Puszczy Kampinoskiej przez Bzurę. Pochowano go tam, gdzie poległ. Dopiero wiosną następnego roku jego szczątki odnalazł sołtys Lucjan Kasprzak. Pochował go wraz z innymi żołnierzami na cmentarzu w Janówku koło Brochowa. Ten cmentarz był w latach 50. przez ówczesny rząd Polski ekshumowany. Generała pochowano ponownie na Powązkach. Natomiast ta czapka została użyta przy pogrzebie. Najciekawsze jest to, że orzeł na czapce ma zagiętą koronę. To były czasy komuny. Dostosowano go do okoliczności, bo korona z godła Polski była usunięta ze względów ideologicznych. Później tę czapkę przekazała nam rodzina – mówi J. Wojewoda. Po raz pierwszy wyeksponowano elementy umundurowania i ekwipunku oraz różne odznaczenia pochodzące z przypadkowo odnalezionej mogiły w Brzozówku koło Iłowa. Tam w 2000 r. rolnik przy orce natrafił na grób oficera i podoficera. Dzięki pozyskanym środkom wykonana została również konserwacja 10 egzemplarzy broni, będącej w posiadaniu muzeum. Cenne eksponaty jak działko ppanc. Bofors czy CKM Maxim 08 nabrały teraz błysku. Nowoczesne gabloty mają dwa poziomy. Na niższym prezentowane są eksponaty w takim stanie, w jakim zostały pozyskane. Na górnym już po konserwacji. – Można sobie wyobrazić, w jakim stanie do nas docierają, i ile pracy wymaga ich odnowienie – mówi J. Wojewoda. Kolejny etap modernizacji być może uda się przeprowadzić już latem. Decyzja ministerstwa w sprawie dofinansowania powinna być ogłoszona wiosną. Gdyby była pozytywna, wystawa zostanie rozbudowana o następne gabloty oraz multimedia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół