• facebook
  • rss
  • Leja jak się patrzy

    mm

    dodane 18.04.2017 01:30

    Lutkówka to wyjątkowa miejscowość, w której nie zapomina się o tradycji. Lany Poniedziałek jest tu zawsze mokry.

    W tym roku strażacy mieli jedynie symbolicznie nawiązać do sympatycznego świątecznego obrzędu, bo noc i poranek były bardzo chłodne. Zaraz po zakończeniu Sumy pogoda poprawiła się na tyle, że szybko zapomniano o wcześniejszych zapewnieniach o zachowaniu umiaru. W ruch poszedł strażacki sprzęt. Zgodnie z miejscową tradycją, najwięcej wody wylano na ks. proboszcza. Ksiądz Zbigniew Chmielewski nie pozostał dłużny swoim parafianom i gdy tylko udało mu się przejąć od druhów ochotników jeden z ich węży, szybko zrobił z niego użytek. Pomagał mu w tym prezes OSP Zbiroża Mariusz Grzejszczak. Śmigus dyngus nie ominął nikogo. Nikt też nie miał pretensji o to, że został oblany, a za rok z pewnością ponownie pojawi się na świątecznej Sumie, aby po niej wziąć udział w lei, bo tak od lat zwany jest Lany Poniedziałek w Lutkówce.

      Proboszcz na własnej skórze doświadcza, czym jest leja
    Piotr Dymecki /Foto Gość

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół