• facebook
  • rss
  • Uniwersalna triada

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 22/2017

    dodane 01.06.2017 00:00

    – Bardzo dobrze dzisiaj się bawiliśmy. Tego typu akcje są bardzo potrzebne, przydałoby się ich więcej – mówi Kacper Opalski, licealista z „Pijarskiej”.

    Społeczność Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w Łowiczu obchodziła święto placówki. Co roku wydarzenie odbywa się 25 maja. Bez względu na pogodę – w plenerze. Od kilkunastu lat miejscem świętowania jest skansen w Maurzycach, który gromadzi zabytki architektury związane z folklorem łowickim. Znajduje się ok. 12 km od szkoły. Tę trasę uczniowie z opiekunami pokonują na rowerach.

    Jedynie najmłodsi przewożeni są autokarami. Piaszczysta droga niewprawnym rowerzystom dała się we znaki. Zdarzały się problemy techniczne. Jednak i na to organizatorzy byli przygotowani. Na końcu kolumny podążał samochód z mechanikiem i trzema zapasowymi rowerami. Po przybyciu do skansenu pierwszym celem był zabytkowy drewniany kościół. W nim ojcowie pijarzy sprawowali Eucharystię. Dopiero po Mszy św. nadszedł czas na rozrywkę. Nauczycieli wsparli rodzice. To ich zadaniem było przygotowanie grilla. Dobrze wypieczone kiełbaski i kaszanki cieszyły się dużym powodzeniem. Nie mniejszym – domowe wypieki. Menu piknikowe uzupełniły lody. Nie zabrakło występów artystycznych. Amfiteatr w skansenie to doskonałe miejsce do takich pokazów. Tym razem łączyło je hasło: „Słoneczne piosenki”. Tematykę określił samorząd szkolny. Także listę utworów. Występy rozpoczęli uczniowie pierwszych klas podstawówki, a zakończyli licealiści. Choć nie przyznawano za to nagród, każdy starał się wypaść jak najlepiej. Stąd wymyślna choreografia i scenografia oraz duża dawka humoru. W rozśmieszaniu publiczności brylowali szczególnie starsi uczniowie, sami przy tym dobrze się bawiąc. Po części artystycznej nadeszła pora na zawody sportowe. Nie mogło być inaczej, bo pijarska triada – świątynia, teatr, sport – to uniwersalna zasada wychowawcza. Uczniowie podstawówki biegali na dystansie 300 metrów, gimnazjaliści i licealiści grali w siatkówkę. Oczywiście rozegrano także mecze piłkarskie. Całość wieńczyły zawody w przeciąganiu liny dla starszych klas. Rywalizowali chłopcy i dziewczęta. W ostatniej rundzie naprzeciw siebie stanęli uczniowie oraz nauczyciele wspomagani przez rodziców. Tym razem uczniowie wzięli rewanż za ubiegłoroczną porażkę. Święto szkoły zakończyło nabożeństwo majowe przy kapliczce na terenie skansenu. Po modlitwie sygnał do powrotu dał dyrektor placówki Przemysław Jabłoński, który poprowadził grupę rowerzystów z powrotem do Łowicza.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      Reklama

      przewiń w dół