• facebook
  • rss
  • Królowo Polski, tu Twój lud

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 24/2017

    dodane 15.06.2017 00:00

    – Nawiedzenie to długo wyczekiwany moment. Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie, żeby nie być na takiej uroczystości i na czuwaniu przez całą noc – mówi Joanna Mazurkiewicz.

    Peregrynująca po diecezji Miriam zbliża się do Łowicza. Na przełomie maja i czerwca Pani z Bliznami wędrowała po dekanacie głowieńskim. Wszędzie Jej wizyta była wyczekiwana i solidnie przygotowana, zarówno od strony duchowej, o co zadbali księża marianie, jak i zewnętrznej. Proporczyki w literę M Pierwszą wspólnotą, do której dotarła cudowna ikona, była parafia Narodzenia NMP w Starym Waliszewie. Licząca ok. 2 tysięcy wiernych wspólnota modląca się w starym modrzewiowym kościele na niezwykłego Gościa czekała z utęsknieniem. Na miejsce spotkania wierni udali się ze sztandarami, feretronami i chorągwiami. Zaszczyt niesienia obrazu przypadł druhom OSP. Było uroczyście i podniośle.

    Po całonocnym czuwaniu Maryja udała się do parafii pw. św. Wojciecha w Mąkolicach. Na trasie przejazdu pożegnali Ją harcerze z Hufca ZHP Głowno, którzy wraz z mieszkańcami trzymali 123-metrową flagę Polski. Symbol narodowy obecny był także w innych parafiach dekanatu. W Mąkolicach Maryja nawiedziła dwa kościoły – zabytkowy drewniany i nowy, w którym mieści się sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Intencją wiernych było, by spotkanie z Miriam przeżyć podobnie jak ich przodkowie. Cała miejscowość udekorowana została flagami, proporczykami i wstążkami w barwach maryjnych. Nawet dekoracje zostały specjalnie przygotowane. Proporczyki ustawiono w trójkąty nawiązujące do litery „M”, symbolizującej Maryję. Bogato ozdobiono także kościół i wszystkie kapliczki. Po odjeździe cudownej ikony w parafii rozpoczęła się peregrynacja po domach starego, zabytkowego obrazu Pani Jasnogórskiej. Jako pierwszy pod swój dach przyjął go najstarszy mieszkaniec parafii pan Sylwester (o tym w następnym numerze).

    W święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny ikona jasnogórska nawiedziła najmłodszą głowieńską parafię – pw. św. Maksymiliana Kolbego. Dla wspólnoty było to pierwsze nawiedzenie w jej 30-letniej historii. Przybywającą Matkę witano z wielkim wzruszeniem. Każdy chciał ponieść Jej wizerunek. Zaszczyt ten przypadł zawodowym strażakom, paniom z kół Żywego Różańca, mężczyznom z Zabrzeźniańskiego Stowarzyszenia im. św. Jana Bosko oraz przedstawicielom rady parafialnej. W odnowionej świątyni, gdzie na ścianie prezbiterium widnieje wizerunek Pani Jasnogórskiej, przy Miriam trwała nieustanna modlitwa. Mistyczne milczenie W Dzień Dziecka Maryja dotarła do parafii dziekańskiej – pw. św. Jakuba Apostoła w Głownie. Królową Polski witały tłumy wiernych, w tym włodarze miasta, harcerze, uczniowie. Nie zabrakło ministrantów, kapłanów i przedstawicieli różnych wspólnot. Na głównym placu miasta burmistrz Głowna Grzegorz Janeczek powierzył opiece Maryi miasto oraz jego mieszkańców. Później w świątyni Panią z Bliznami ciepło witał ks. Stanisław Banach, dziekan. – Ty, która masz twarz i kolor polskiego miodu, pełna słodyczy, otul swoim płaszczem posługę biskupa, ojca diecezji, który dziś jest z nami. Błogosław kapłanom, siostrom, przytul ministrantów, wszystkie wspólnoty. Powierzamy Ci w ten wieczór cierpiących, opuszczonych, których przygniata krzyż. Przytul wszystkich do siebie i mów do nas swoim mistycznym milczeniem – prosił ks. Stanisław.

    Kolejną wspólnotą, w której Czarna Madonna spędziła dobę, była parafia pw. św. Barbary w Głownie-Osinach. Tu, poza wiernymi i kapłanami, obstawą Maryi stali się Jej czciciele z Rycerstwa Niepokalanej, grupy parafialnej, która działa tu od 1985 roku. Oni też przez pewien etap nieśli Ją na ramionach. W wigilię Zesłania Ducha Świętego Maryja przybyła do parafii św. Andrzeja Apostoła i św. Małgorzaty Dziewicy i Męczennicy w Dmosinie. Matka razem z wiernymi czekała na Pięćdziesiątnicę. Choć ta, jeśli patrzeć na przygotowanie wiernych, rozpoczęła się w parafii znacznie wcześniej. Ulice, domy, drogi, kapliczki – wszystko wychwalało Miriam i Jej Syna, który przychodzi razem z Duchem Świętym. Nikt nie miał wątpliwości, że zewnętrzne wyznanie wiary nie miałoby miejsca bez tchnienia Ducha Świętego. Co ciekawe, gorące modlitwy zanoszono nie tylko w kościele, ale także w dwóch kaplicach, do których Królowa Polski też zajrzała. W samą Pięćdziesiątnicę Pani Jasnogórska wraz z uczniami zgromadziła się w ostatniej parafii należącej do dekanatu głowieńskiego – św. Bartłomieja w Domaniewicach. W parafii, w której od lat odbywają się doroczne pielgrzymki kół Żywego Różańca, wierni swoim rozmodleniem, ale także barwnymi strojami wyrażali, że są ludem maryjnym, który Panią Jasnogórską uważa za swoją Matkę i Królową. Jak podkreślił główny celebrans bp Wojciech Osial, w Zielone Świątki Maryja przyszła do parafii nie sama, nie tylko z Jezusem, ale także z Duchem Świętym – Pocieszycielem. Radość z Jej obecności wyraziły m.in. dzieci podczas tanecznej procesji z darami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół