• facebook
  • rss
  • Wymodlona budowa

    Marcin Kowalik

    dodane 13.07.2017 00:00

    Urząd Gminy w Witoni może pochwalić się budynkiem, którego pozazdrościć mogą nawet włodarze miast.

    Budynek użyteczności publicznej powstał w miejscu starej siedziby gminy przy ul. Starzyńskiego. W kompleksie znajdują się biblioteka, remiza OSP i Urząd Stanu Cywilnego. Są też pomieszczenia przeznaczone do rehabilitacji i sala imprez okolicznościowych. Koszt inwestycji to ok. 3 mln zł.

    Na miarę XXI wieku

    Dla rolniczej gminy to spory wydatek, ale dzięki przemyślanej strategii udało się uzyskać dofinansowanie z różnych źródeł. Otwarcie nowego budynku postanowiono świętować w pierwszą niedzielę lipca. Ten termin jest nieprzypadkowy.

    Wspomniał o tym ks. Zbigniew Olton, proboszcz parafii św. Katarzyny w Witoni, podczas Eucharystii w intencji pracowników urzędu i tych, którzy przyczynili się do powstania nowego budynku. Od kiedy objął parafię, w pierwszą niedzielę lipca modlono się za spółdzielców i handlowców. Ruch spółdzielczy ma w Witoni długą tradycję. W 1920 r., z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Hermana von Schmidta, powołano Spółdzielnię Rolniczo-Handlową. Ks. Schmidt został jej pierwszym prezesem. Niestety, spółdzielnia zakończyła działalność rok temu. Do obchodów lipcowej uroczystości dołączyli z czasem pszczelarze, rolnicy i myśliwi. Budynek gminy, unikat w skali województwa łódzkiego, poświęcił ordynariusz łowicki bp Andrzej F. Dziuba, który przewodniczył dziękczynnej Mszy św. Uroczystość odbyła się z udziałem parlamentarzystów, władz samorządowych gmin, starostwa oraz województwa, pocztów sztandarowych i – jak przystało na wyjątkowe wydarzenie – z orkiestra dętą miejscowej OSP. Zakończyła się wspólnym biesiadowaniem i występami na scenie podczas imprezy „Jak pszczoły do ula”. Wójt Witoni Mirosław Włodarczyk podkreślił, że nowa siedziba jest inwestycją godną XXI wieku. Dziękował wielu osobom, które przyczyniły się do jej zrealizowania, w tym radnym poprzedniej i obecnej kadencji. Szczególnie dziękował swojej mamie, która modlitwą wspierała jego działania.

    Stawiają na młodych

    W dziękczynienie Bogu włączyli się również działacze i członkowie LKS  Witonianka, który obchodził swoje 70-lecie. Na czele klubu od 3 lat stoi Janusz Wojtczak. Gdy został wybrany na prezesa, miał niespełna 21 lat. To znak, że zarząd stawia na młodych ludzi. W klubie przeszedł wszystkie szczeble w piłkarskiej karierze, od juniora do seniora. W piłkę nożną w Witoniance grali również jego tata oraz brat Mateusz, który jest księdzem. – Łącznie z działaczami i czynnie uprawiającymi sport klub liczy 75 osób. Trzon stanowią grupy młodzieżowe. Ostatnio zwiększyliśmy ich liczebność. Im więcej tej młodzieży do nas trafi, tym większe szanse, że zrobi karierę, nawet w reprezentacji. Już teraz naszymi młodymi zawodnikami interesują się Widzew czy ŁKS. Robimy to dla nich, bo dla nas, starszych, granie w piłkę to już teraz tylko rozrywka – mówi J. Wojtczak. Warto podkreślić, że młodzi gracze Witonianki stanowią bazę drużyn parafialnych, które zdobywają sukcesy w mistrzostwach diecezji łowickiej w piłce nożnej ministrantów i lektorów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół