• facebook
  • rss
  • Wizja inżyniera przetrwała lata

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 29/2017

    dodane 20.07.2017 00:00

    – Dla mnie rzeczą naturalną było, żeby nie organizować jubileuszu samemu. Jest to święto mieszkańców, jest to święto społeczności, więc pomyśleliśmy, żeby zrobili to z nami – mówi Grzegorz Ambroziak, burmistrz Żychlina.

    Przyjmuje się, że gród leżący nad Słudwią prawa miejskie uzyskał najpóźniej w 1397 roku. Ta data skłoniła radnych do ogłoszenia roku 2017 rokiem obchodów jubileuszu 620-lecia nadania praw miejskich miastu Żychlin. Z tej okazji uruchomiono nawet dodatkową stronę internetową: www.zychlin620.pl, na której na bieżąco można śledzić wydarzenia związane z obchodami, jak również zapoznać się z historią miasta.

    Zmienne losy

    Pierwsze wzmianki o osadnictwie w Żychlinie pochodzą z początku XVI wieku. Wówczas była to wieś szlachecka, należąca do szlachty herbu Lubicz. Osadę najechali i zniszczyli Krzyżacy, spalili m.in. kościół. W latach 1331–1397 właścicielem okolicznych dóbr była rodzina Żychlińskich.

    Około 1450 r. dobra wraz z miastem kupił Wojciech herbu Szeliga, podkanclerzy na dworze Kazimierza Jagiellończyka. Miasto zaczęło się rozwijać. Do końca XVI w. powiększył się jego teren. Ponad 150 mieszkańców zajmowało się głównie rolnictwem i rzemiosłem. Po wyjednaniu od króla przywileju na urządzanie jarmarków – również handlem. Jednak wojny i epidemie spowodowały regres. W 1661 r. miasto liczyło ok. 78 osób. Kryzys przełamał dopiero w drugiej połowie XVIII w. ówczesny właściciel dóbr żychlińskich Tomasz Pruszak, inwestując w rozwój regionu. W tym czasie Żychlin zamieszkiwało ok. 400 osób i miejscowość dość prężnie się rozwijała. Mieszczanie wsparli mocno powstanie styczniowe. Przez kilkanaście dni miasto było wolne od zaborcy rosyjskiego. Car odpłacił się zniesieniem praw miejskich w 1870 roku. Mimo to Żychlin rozwijał się gospodarczo, co było związane z budową linii kolejowej Łowicz–Bydgoszcz oraz powstaniem cukrowni. Pod koniec XIX w. miasto liczyło ponad 4,5 tys. mieszkańców. I wojna światowa zahamowała rozwój. Przełom nastąpił dopiero w 1921 roku, kiedy szwajcarska firma wykupiła Cukrownię Walentynów i na jej bazie utworzyła Polskie Zakłady Elektryczne Brown-Boveri SA. 3 lata później Żychlin odzyskał prawa miejskie.

    Złoty okres

    Fabryka maszyn elektrycznych dała nowe życie miejscowości. Wzrosła liczba mieszkańców. Na potrzeby rozrastającej się załogi powstało osiedle mieszkaniowe. Do powstania zakładów przyczynił się inż. Zygmunt Okoniewski. Związał się na tyle z fabryką, że jego ostatnią wolą było, żeby po swojej śmierci mógł spocząć na cmentarzu w Żychlinie. Zmarł w 1936 roku. Fabryka pod zmieniającymi się nazwami przetrwała do dziś. W latach 70. i 80. ub. stulecia – jako Emit – była głównym miejscem pracy mieszkańców. W regionie zarobkami konkurować mogła jedynie płocka Petrochemia. Współcześnie Żychlin jest siedzibą gminy, która obejmuje miasto i okoliczne miejscowości. Burmistrz Ambroziak podkreśla, że powstanie zakładów elektrycznych w Żychlinie rozpoczęło kilkudziesięcioletni proces rozwoju miasta. Do dziś w centrum miast stoi wieża transformatorowa. Wybudowała ją fabryka Brown-Boveri w związku z elektryfikacją miasta w 1929 roku. Z inicjatywy burmistrza inż. Okoniewski został Honorowym Obywatelem Gminy Żychlin. Stosowana uchwała została przyjęta 6 lat temu. Obecnie na bazie zakładu elektrycznego powstało kilka firm z branży. Trafili tu również zagraniczni inwestorzy.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół