• facebook
  • rss
  • Skrzyżowania zaufania

    dodane 05.10.2017 00:00

    Do akcji modlitewnej przystąpili wierni na kilku kontynentach. Również i w centrum Polski, gdzie leży diecezja łowicka, na drogach słychać było: „Jezu, ufam Tobie”.

    Doroczne wydarzenie skupia tysiące ludzi na całym świecie. Odbywa się zawsze 28 września, w rocznicę beatyfikacji bł. ks. Michała Sopoćki, spowiednika św. Faustyny. Akcja zapoczątkowana została w 2008 r. przez grupę modlitewną Iskra Bożego Miłosierdzia, działającą przy kościele oo. jezuitów w Łodzi. Kilkunasto-, a nawet kilkudziesięcioosobowe grupy o 15.00 modlą się publicznie Koronką do Bożego Miłosierdzia. Słowa modlitwy przekazał siostrze Faustynie sam Pan Jezus. „Koronka na ulicach miast świata” to nie tylko chwytliwe hasło, ale i fakt. W tym roku modlili się wierni w USA, Australii, Kazachstanie, Malawi i w krajach europejskich. Najwięcej osób – w Polsce. Po raz kolejny także w diecezji łowickiej, m.in. w Rawie Mazowieckiej, Skierniewicach, Sochaczewie, Łowiczu, Żyrardowie, Głownie i Kutnie.

    Modlono się o pokój na świecie i za rządzących. Szczególna intencja dotyczyła kapłanów, żeby zgodnie z wolą Pana Jezusa objawioną św. Faustynie głosili i wysławiali Boże miłosierdzie. Parafia Świętych Cyryla i Metodego w Żyrardowie takich punktów modlitewnych w mieście przygotowała kilka. Jak podkreśla ks. Wojciech Szafrański SDB, inicjatywa rozrasta się, coraz więcej osób bierze w niej udział. W Żyrardowie do akcji przystąpiono po raz szósty. Nie wszyscy tego dnia w Godzinie Miłosierdzia mogli wyjść na ulice.

    Wiele osób w tym czasie było w pracy, ale także tam łączyli się w modlitwie, jak Agata Matysiak. – Nie mogłam dotrzeć do któregoś ze skrzyżowań, gdzie była prowadzona modlitwa, więc odmawiałam koronkę w pracy. Chciałam się złączyć w modlitwie z całym światem. To coś wyjątkowego, co zarazem pokazuje, że Boże miłosierdzie jest niezmierzone i dotyka każdego. Miliardy ludzi na całej Ziemi łączy jeden Bóg, jedna modlitwa. To pokazuje potęgę miłosierdzia. Z okna widziałam skrzyżowania modlitwy i wiary i cieszyłam się, że tyle osób nie wstydzi się pokazać, że są ludźmi wierzącymi – mówi pani Agata, mieszkanka Żyrardowa.

    W Łowiczu akcja dopiero nabiera rozmachu. Modliły się dwie grupy – jedna na skwerze Solidarności niedaleko szpitala, druga – przy skrzyżowaniu obok kościoła Chrystusa Dobrego Pasterza. Tutaj z wiernymi modlili się kapłani. W kilkudziesięcioosobowym gronie przeważały kobiety. Jedną z nich była Barbara Ożarowska. – Ta modlitwa jest mi bliska. Odmawiam koronkę codziennie za całą rodzinę, w tym za zmarłego męża – mówi pani Barbara. Przyprowadziła ze sobą wnuka. Też trzymał w ręku różaniec i wzywał Bożego miłosierdzia. – Niedługo przystąpi do Pierwszej Komunii Świętej. To też forma przygotowania do przyjęcia Najświętszego Sakramentu – dodaje. O Koronce do Bożego Miłosierdzia B. Ożarowska dowiedziała się, gdy ta modlitwa nie była jeszcze taka popularna. – To było w latach 80. XX wieku w Warszawie. Razem ze mną pracowała siostra skrytka, to od niej usłyszałam o św. Faustynie. Nauczyła mnie tej modlitwy, którą odmawiałam w drodze na stację kolejową, gdy dojeżdżałam do pracy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół