• facebook
  • rss
  • Tak jak babcia, mama i papież

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    Budują specjalne ołtarze, paciorki wędrują tu od domu do domu, a wierni nie tylko w październiku, ale przez cały rok codziennie odmawiają Różaniec.

    W parafii św. Marcina w Wysokienicach od wielu lat w pierwszą niedzielę października po Sumie odbywa się procesja różańcowa z Najświętszym Sakramentem. Ołtarze, a także rozważania przygotowuje młodzież III klas gimnazjów z parafii. 1 października, zgodnie z tradycją, po Mszy św. wyruszyła procesja do 5 ołtarzy przygotowanych przed kościołem przez gimnazjalistów. Szpaler przed idącym Jezusem Eucharystycznym uformowały kobiety z kół różańcowych. Każda z nich trzymała w dłoni płonącą świecę. Panie niosły także duży drewniany różaniec z bogato ozdobionym krzyżem. Przy każdym ołtarzu ks. Rafał Nawrocki, wikariusz, odczytywał fragment Ewangelii odnoszący się do tajemnic radosnych Różańca. Potem rozważania i kolejne tajemnice czytali i odmawiali uczniowie. Na zakończenie w świątyni została odmówiona Litania Loretańska. Poszczególne wezwania również czytała młodzież.

    – Cała nasza klasa była zaangażowana w przygotowanie ołtarza – mówi Daria Koch z gimnazjum w Starej Wojskiej. – W jeden dzień udało się nam wszystko zrobić. Powycinaliśmy litery, napisaliśmy rozważania, ustaliliśmy, jak co ma wyglądać. Pomogli nam nauczyciele i pani katechetka. W niedzielę przyszliśmy wcześniej i wszystko sprawnie rozstawiliśmy – opowiada.

    Ołtarze i rozważania, poza uczniami ze Starej Wojskiej, przygotowywała także młodzież z Michowic, Złotej i Wysokienic. Ci ostatni, chodzący do gimnazjum w Głuchowie, przygotowywali dwa ołtarze. Jeden – dziewczyny, drugi – chłopcy. – Na terenie parafii są 4 szkoły. A tajemnic radosnych jest 5, stąd jednej ze szkół przypadły dwa ołtarze – wyjaśnia Marcelina Winiarska. Poprowadzenie modlitwy przed całą parafią – jak podkreślają uczniowie – było dla nich dużym przeżyciem.

    – Przez cały miesiąc przychodzimy na Różaniec, ale poza październikiem modlimy się na nim zdecydowanie mniej. W domu widzimy, że nasze babcie i mamy każdego dnia odmawiają tę modlitwę. Mamy nadzieję, że teraz także my częściej będziemy się tak modlić – mówi Izabela Matysek z gimnazjum w Głuchowie.

    W świątyni podczas nabożeństw różańcowych każdego dnia inne osoby przygotowują i prowadzą rozważania różańcowe. Wśród nich są m.in. osoby należące do róż różańcowych, których w parafii jest kilkanaście, a także szkoły, dzieci komunijne, młodzież przygotowująca się do bierzmowania i grupy parafialne. – Nauczycielem tej modlitwy był dla mnie św. Jan Paweł II – mówi ks. Nawrocki. – Pamiętam ze zdjęć i transmisji, jak się modlił na różańcu. Było w tym coś mistycznego. Do dziś brzmi mi w uszach jedno jego zdanie: „Drodzy bracia i siostry, odmawiajcie codziennie Różaniec”. W roku 100. rocznicy objawień fatimskich, podczas których o to samo prosiła Maryja, staram się, by była to ważna modlitwa w moim życiu. Wiem, że poza papieżem także wielu świętych codziennie modliło się na różańcu. To dobry drogowskaz, z którego chcę korzystać – dodaje ks. Rafał.

    Przez cały październik od domu do domu wędruje kilka różańców. U każdej rodziny spędzają dobę. Od 8 października wędrówkę po domach rozpoczęła także Matka Boża w kopii obrazu jasnogórskiego. Ta peregrynacja odbywa się rok po oficjalnym nawiedzeniu parafii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół