• facebook
  • rss
  • Mała Marie i angielski konsul

    Marcin Kowalik

    |

    Gość Łowicki 44/2017

    dodane 02.11.2017 00:00

    Na cmentarzu można także odkryć historię danej miejscowości. Zapisaną w kamieniu, od zniszczenia starają się chronić wolontariusze.

    Za stanie z puszkami przy cmentarnych bramach nie dostają wynagrodzenia. Włodarze miast, znane postacie, dorośli, młodzież, a nawet dzieci poświęcają swój czas w świąteczny dzień. Liczą na hojność przechodzących. Każda wrzucona złotówka, każdy grosz są później skrupulatnie rozliczane. Pieniądze przeznaczane są na ratowanie starych nagrobków. Ich odrestaurowanie to kosztowna i mozolna sprawa. Efekty zbiórek od kilku lat można podziwiać na największych cmentarzach w naszym regionie, m.in. w Łowiczu, Kutnie, Skierniewicach czy Żyrardowie.

    Dostępne jest 12% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół