• facebook
  • rss
  • Po raz pierwszy się uśmiechnęłam

    Magdalena Gorożankin

    dodane 23.11.2017 22:27

    W Żyrardowie zakończyły się rekolekcje dla osób po stracie bliskich. Od 19 listopada prawie 30 osób poszukiwało odpowiedzi na pytania, które zrodziły się po śmierci kogoś ważnego dla nich.

    Organizatorami rekolekcji byli członkowie Stowarzyszenia „Nieść Ulgę w Cierpieniu” im. św. Ojca Pio i Matki Teresy oraz Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym „Siloe” działająca przy parafii Świętych Cyryla i Metodego w Żyrardowie. To dzięki nim i ich modlitwie powstało wiele inicjatyw pomocowych dla chorych, cierpiących i ich rodzin.

    Pierwszym owocem modlitwy było powstanie domowego hospicjum. Kolejnym - rekolekcje dla tych, którzy wraz ze stratą bliskiej osoby być może poczuli się opuszczeni przez Boga, pogrążeni w smutku. To właśnie podczas 4 dni spotkań uczestnicy odkrywali w sobie, że nie są sami i że - mimo bólu i cierpienia - czeka ich wielka radość.

    - Bóg daje się poznać, przychodzi nieustannie i raduje dusze. W życiu i w śmierci należysz do Pana. Te rekolekcje były okazją, by całe swoje życie powierzyć Jezusowi. Moje życie i moją śmierć, i również tych, których On powołał już do siebie, którzy wyprzedzili nas w drodze do nieba - mówił do uczestników ks. Wojciech Szabrański SDB.

    Cykl spotkań zakładał tematy: „Co chcesz, abym ci uczynił? - Jezus”, „Bóg cię kocha”, „Bóg chce cię uzdrowić”, „Bóg chce dać ci życie w obfitości”. Każdego dnia danemu tematowi towarzyszyły zadania - warsztaty, a także modlitwa. Uczestnicy zgodnie przyznają, że każdego dnia coś mocno ich dotknęło, sprawiło, że po rekolekcjach czują się lżejsi, spokojniejsi.

    - Było mi strasznie ciężko po śmierci mojego taty, który odszedł prawie rok temu. Podczas choroby wymagał większej opieki. Gdy zmarł, przez pół roku nie zauważyłam, że go nie ma. Skupiłam się na odpoczynku po czasie wytężonej opieki. Dopiero później zdałam sobie sprawę, że tak bardzo mi go brakuje. Nie mogłam sobie darować, że wcześniej tego nie czułam. Na tych rekolekcjach przebaczyłam sobie i wiem, że tata jest szczęśliwy - mówi jedna z uczestniczek.

    Wśród uczestników rekolekcji były także 3 siostry, które codziennie dojeżdżały z okolic Tomaszowa Mazowieckiego. - Po śmierci mojego męża było wiele Mszy św. w jego intencji. Na jedną z nich przyjechała moja kuzynka. Pokazała mi wtedy artykuł w „Gościu Łowickim” i powiedziała, że to coś dla mnie. Zdecydowałam się przyjechać i nie żałuję. Mija miesiąc od czasu, gdy mój mąż nagle zmarł. Przez ten okres moje serce było niespokojne, płonęło. Dziś pierwszy raz poczułam spokój, uśmiechnęłam się po raz pierwszy od dłuższego czasu. To dla mnie wielka radość i ulga - mówi Małgosia, jedna z sióstr.

    Kolejne rekolekcje w Żyrardowie odbędą się za rok, jednak organizatorzy są gotowi przeprowadzić je także w innych parafiach diecezji. Proszą także o modlitwę w intencji budowy ośrodka hospicyjnego. Każdy, kto chce wesprzeć kolejny owoc modlitwy wspólnoty, może przekazać także 1 proc. podatku na rzecz hospicjum.

    Modlitwa za hospicjum w Żyrardowie

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół