Nowy numer 24/2018 Archiwum

Krzyż z trumny Wincentego

Jedyna w diecezji łowickiej członkini ZAK-u mieszka w Głownie.

Założycielem Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego był św. Wincenty Pallotti. Nic dziwnego, że wspólnoty ZAK zwykle działają tam, gdzie są ośrodki pallotyńskie. Tymczasem w Głownie, z daleka od tych placówek, mieszka osoba, która do serca wzięła sobie ideę zjednoczenia – ożywiania i podtrzymywania wiary wśród katolików.

Dzięki niej w Głownie peregrynował krzyż-relikwia, który został wyjęty z grobu św. Wincentego podczas procesu beatyfikacyjnego.

Z rodziną do Częstochowy

Elżbieta Mitręga to skromna mieszkanka Głowna. Prowadzi bar. 25 lat temu z mężem i dziećmi, które miały kilkanaście lat, wybrała się na pielgrzymkę do Częstochowy. – Nocleg zorganizowano u sióstr pasterek przy ul. Kingi. Blisko przy ul. Kordeckiego był mały kościół, gdzie są księża pallotyni. Obok świątyni stał już dom rekolekcyjny, ale wokół był jeszcze nieuporządkowany plac i my tak na przełaj skracaliśmy sobie drogę na Jasną Górę. Pewnego razu zaczepił nas ks. Maciej Ryś, pallotyn, i zapytał, skąd jesteśmy. Zaprosił mnie z dziećmi na rekolekcje, a z czasem zaproponował częstsze uczestnictwo w wieczernikach tam organizowanych. I tak, przechodząc kolejne stopnie formacji, w 1997 r. wstąpiłam do ZAK-u – opowiada pani Elżbieta.

Krucyfiks świętego

– Ksiądz Pallotti został pochowany w opinii świętości. Drewnianą trumnę z jego ciałem umieszczono dodatkowo w metalowej. Gdy po kilkudziesięciu latach otwarto grób Pallottiego, okazało się, że jego ciało jest nietknięte. Rozpoczął się proces beatyfikacyjny, a krzyż przymocowany do drewnianej trumny przekazano siostrom pallotynkom – mówi E. Mitręga. Do rąk parafianki z Głowna trafił w związku z obchodami 50-lecia kanonizacji Wincentego Pallottiego. Od marca trwa jego peregrynacja na terenie Polski. Krzyż dociera tylko do wspólnot pallotyńskich. Jednak Elżbieta Mitręga ma to szczęście, że moderatorem wspólnoty ZAK w Częstochowie jest ks. Maciej Ryś. Zaproponował, żeby relikwie świętego mogły być adorowane w Głownie. Zgodę na to wyraził ks. Stanisław Banach, proboszcz parafii św. Jakuba. 25 sierpnia krzyż Pallottiego został przewieziony przez panią Elżbietę do Głowna. – Najpierw trafił do szpitala, żeby chorzy mogli doznać błogosławieństwa, później na krótko do mnie do domu, ale już po południu był w kościele. Przez całą noc trwała adoracja, a już następnego dnia odwiozłam go do Częstochowy. Tam, w Dolinie Miłosierdzia, oddawali mu cześć głowieńscy pielgrzymi. Gdy go trzymałam, miałam łzy w oczach – mówi jedyna członkini ZAK-u w Głownie i w diecezji łowickiej. Święty Pallotti to niejedyny święty, który odgrywa ważną rolę w życiu pani Elżbiety. – Kiedy są jakieś uroczystości rodzinne, urodziny dzieci, wnuków czy rocznica ślubu, wtedy przez wstawiennictwo świętych patronów szturmuję niebo – zdradza. Nie wyobraża sobie, żeby wśród ogromu obowiązków zawodowych i rodzinnych nie znaleźć choć odrobiny czasu dla Boga.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma