Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ukochał swoją ojczyznę

W niedzielę 4 listopada w kościele oo. pijarów w Łowiczu odprawiono Mszę św. w intencji eurodeputowanego śp. Filipa Adwenta i członków jego rodziny.

Eucharystii przewodniczył bp Józef Zawitkowski. W homilii podkreślił postawę patriotyczną śp. F. Adwenta, jego umiłowanie do języka ojczystego i do Polski. Mszę św. z udziałem pocztów sztandarowych NSSZ "Solidarność" Ziemi Łowickiej oraz NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność" Powiatu Łowickiego koncelebrował rektor Kolegium Pijarów w Łowiczu o. Marian Galas. Po Mszy wystąpiła aktorka scen warszawskich Barbara Dobrzyńska, która w programie patriotyczno-religijnym przedstawiła również fragmenty pamiętników F. Adwenta. Nad całością czuwał Komitet Organizacyjny pod przewodnictwem Magdalena Szymańskiej-Topolskiej.

 

Barbara Dobrzyńska, aktorka scen warszawskich   Barbara Dobrzyńska, aktorka scen warszawskich
Marcin Kowalik/GN
Filip Adwent urodził się w 1955 roku w Strasburgu we Francji, w rodzinie polskich emigrantów. Jego matka, urodzona już we Francji, była pracownikiem Rady Europy. Ojciec znalazł się we Francji w 1939 roku, gdzie trafił z Wojskiem Polskim.
Filip Adwent był absolwentem Akademii Medycznej w Strasburgu. Od czasu stanu wojennego działał na rzecz pomocy Polsce i Polakom, za tę działalność odznaczony został w 1995 roku przez ministra zdrowia i opieki społecznej. W 1996 roku postanowił na stałe zamieszkać w Polsce. W czerwcu 2004 r. został wybrany na deputowanego w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

 

Bp Józef Zawitkowski i Alicja Adwent, wdowa po śp. Filipie   Bp Józef Zawitkowski i Alicja Adwent, wdowa po śp. Filipie
Marcin Kowalik/GN
Filip Adwent nie bał się poruszać na forum europejskim spraw dotyczących aborcji. Znany był jako obrońca nienarodzonych. Zajmował się także problemami rolnictwa, wykazując się dużą wiedzą, w czym pomogły mu studia na SGGW. Był szanowany za swoją bezkompromisowość w piętnowaniu zła. Zmarł w wyniku ran odniesionych w wypadku samochodowym, do jakiego doszło 18 czerwca 2005 r. koło Grójca. Na miejscu zginęli jego 19-letnia córka Maria i ojciec Stanisław. W wyniku wypadku zmarła także jego matka Joanna. Okoliczności zdarzenia do dziś nie zostały w pełni wyjaśnione.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama