Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Jeżdżą z nimi na wczasy

– Mój pies jest jak odbezpieczony granat, tylko nie wiadomo, kiedy wybuchnie – mówi mł. asp. Arkadiusz Ramik.

W połowie października Wydział Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zorganizował finał zawodów o miano „Najlepszego przewodnika psa w kategorii patrolowo-tropiącej 2012 roku”. Najlepszy okazał się mł. asp. Kacper Winkler z KPP w Kutnie. Trzecie miejsce zajął służący w tej samej jednostce mł. asp. Arkadiusz Ramik.

Chilton i Bawet

Obaj kutnowscy policjanci zaczynali swoją pracę w służbie patrolowej. – Potem trafiliśmy na 6-miesięczne szkolenie. Tam poznaliśmy nasze psy – mówi mł. asp. Winkler. – Wtedy można było jeszcze wybrać sobie zwierzę, z którym będziemy współpracować na służbie – dodaje mł. asp. Ramik. W ten sposób do Kutna trafiły owczarek niemiecki Chilton i owczarek belgijski Bawet. Pierwszy razem z Kacprem Winklerem w tegorocznych zawodach zdobył aż 291 punktów na 300 możliwych. Natomiast Bawet wraz z Arkadiuszem Ramikiem ma w swoim dorobku tytuł wicemistrza województwa zdobyty w poprzednich zawodach oraz udział w mistrzostwach Polski. Na co dzień przewodnicy ze swoimi psami pełnią 8-godzin- ną służbę na terenie powiatu kutnowskiego. Na tym kontakt policjantów z psami się nie kończy. – Po służbie jadą z nami do domu. Nie traktujemy ich jak psów służbowych. W pewnym stopniu mamy na ich punkcie bzika. Jeżdżą z nami nawet na wczasy – mówi K. Winkler. Nie są to jednak psy, do których każdy może podejść. – Mój jest jak odbezpieczony granat, tylko nie wiadomo, kiedy wybuchnie – mówi o Bawecie A. Ramik. – Nasze psy mają wyszkolone agresywne zachowania. Nie daj Boże, jakby moja żona pojawiła się z tyłu Chiltona. Mógłby ją zaatakować. Trzeba wiedzieć, jak się z takim psem obchodzić, wtedy jest bezpieczny. Mam zresztą w domu małe dziecko i nic złego się nie wydarzyło – opowiada K. Winkler.

Pogoń za piłeczką

Przewodnicy z psami z kutnowskiej jednostki wykorzystywani są także na terenie ościennych powiatów. Chilton i Bawet pomagają ująć sprawców włamań czy rozbojów. – Praca takiego psa warta jest czasem więcej niż pięciu policjantów. Potrafi wytropić przestępcę, choć tak naprawdę nie jest tego świadomy. Dla niego to jest zabawa. Dostaje wzornik zapachu i szuka go jak rzuconej piłeczki. Generalnie koledzy cieszą się, że z nami mają służbę, bo wiedzą, że te psy im pomogą – mówi K. Winkler. – Choć zdarza się, że do nas nie podchodzą, bo mają świadomość, czym grozić może kontakt ze zwierzęciem. Pies ma taki instynkt, że jest aporterem, a więc goni to, co mu ucieka. Nasze mogą zaatakować, nawet gdy człowiek nie ucieka. Wystarczy, że pojawi się zbyt blisko nas – dodaje A. Ramik. – Przez filmy wydaje się ludziom, że te zwierzęta można pogłaskać, a tak nie jest. Pies patrolowo-tropiący jest tak nauczony, że kto podejdzie do przewodnika, jest atakowany, bo narusza strefę bezpieczeństwa policjanta. On nas ma bronić, to jego zadanie – tłumaczy K. Winkler. – Te wyszkolone zachowania obronne psa wykorzystywane są również przy pilnowaniu większych grup kibiców. Przed psem każdy czuje respekt. Stanowi on dla nas taki bufor bezpieczeństwa – tłumaczy. Służba z psem wymaga dużo ciężkiej pracy. Policjanci mają obowiązek przechodzić okresowe szkolenia. Uczą się także zachowań psów. Bo tak jak człowiek, tak i pies ma swoje humory. – Może mieć słabszy dzień, coś go rozkojarzy i wtedy trudno jest z nim współpracować. Na efekt jego poszukiwań mają także wpływ czynniki atmosferyczne – mówi A. Ramik. Zdobyte wyróżnienia na zawodach kynologicznych to dla kutnowskich policjantów motywacja do dalszej ciężkiej, a zarazem niebezpiecznej służby. – Głośno o tym się nie mówi, ale pies policyjny jest tak przeszkolony, żeby oddać swoje życie za przewodnika. W sytuacjach zagrożenia zawsze idzie pierwszy – mówi K. Winkler.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma