Nowy numer 32/2020 Archiwum

Kaplica w sieci

– Ludzie wolą transmisję z kaplicy niż tę radiową, ponieważ ksiądz, który odprawia nabożeństwo, nie jest dla nich obcy – mówi ks. Konrad Świstak.

Nowa parafia Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Rawie Mazowieckiej powiększyła swój obszar. Wszystko dzięki transmisji audio Mszy św. w internecie. Teraz łączność z kaplicą mają nawet parafianie, którzy są chorzy lub przebywają za granicą.

Jak w Fatimie

Na pomysł internetowych transmisji nabożeństw wpadł administrator parafii ks. Konrad Świstak. – Moim marzeniem było, żeby – wzorem sanktuarium w Fatimie – ustawić kamerkę i transmitować to, co się aktualnie dzieje w kaplicy. Niestety, koszt takiego nadawania przekracza obecne możliwości parafii, dlatego zdecydowałem się na transmisję tylko dźwięku – mówi ks. Konrad Świstak.

– Faktycznie, przesył dobrej jakości obrazu z dźwiękiem w internecie może kosztować nawet 5 tys. zł rocznie – potwierdza twórca parafialnej strony Piotr Kozyra. – Poza tym odbiorcy przyzwyczajeni do transmisji telewizyjnych mogliby narzekać, że obraz z jednej kamery jest zbyt statyczny. Przesyłanie tylko dźwięku z kaplicy jest obecnie optymalnym rozwiązaniem. Ksiądz Konrad nie rezygnuje z możliwości przekazu wideo. Odkłada to jednak na przyszłość, gdy – wraz z postępem – ceny takich transmisji zaczną spadać.

Komputer nie wytrzymał

Pomysł proboszcza spodobał się parafianom. – Chodząc po kolędzie, spotkałem się z pozytywnymi opiniami. Szczególnie wtedy, kiedy był atak grypy. Wówczas ludzie sobie chwalili, że mogą wysłuchać Mszy w domu. Wolą transmisję z kaplicy niż tę radiową ze Świętego Krzyża w Warszawie, ponieważ ksiądz, który odprawia nabożeństwo, nie jest dla nich obcy. Ta Msza jest przez nich inaczej odbierana. Czują tę wieź z parafią – opowiada ks. Konrad. Dzięki internetowi dźwięk z kaplicy dociera bez przeszkód za granicę. – Kiedyś pewna pani, której trójka dzieci wyemigrowała z Polski, zamówiła Mszę w ich intencji. Koniecznie nalegała, żeby była transmitowana przez internet, by w ten sposób mogła uczestniczyć w niej rodzina – opowiada proboszcz. Zainteresowanie transmisjami jest na tyle duże, że doszło nawet do awarii komputera, dzięki któremu była możliwość nadawania dźwięku w sieci. Stało się to w najmniej oczekiwanym momencie – tuż przed Pasterką sprzęt nie wytrzymał obciążenia. Zbyt wiele osób, jak na jego możliwości, chciało drogą internetową połączyć się z kaplicą. Ksiądz Konrad Świstak internet traktuje jako jedno z narzędzi duszpasterskich. Zależy mu na tym, żeby do kaplicy przychodziło jak najwięcej ludzi. Na początku działalności parafii w niedzielę pojawiło się 96 osób. Teraz przychodzi nawet 800. Transmisje nabożeństw mają przekonać również oponentów powstania nowej parafii do tego, że jest ona w tym miejscu potrzebna. – Myślę, że zażartych przeciwników nie uda się przekonać – mówi Monika. – Choć sama byłam przeciwna powstaniu tutaj kaplicy, teraz jestem stuprocentową parafianką i nie wyobrażam sobie, żeby jej mogło nie być.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama