Nowy numer 43/2020 Archiwum

Bóg w sali gimnastycznej

– Trzy dni dużo się modliłam. Przed wyjazdem do domu dałam buziaka Janowi Pawłowi II i ojcu Honoratowi. Rodzicom powiem, że było super – powiedziała w dniu wyjazdu Ania, jedna z uczestniczek oazy.

W piątek 18 października w Nowym Mieście rozpoczęła się trzydniowa Oaza Modlitwy Dzieci Bożych, odbywająca się w ramach formacji związanej z Ruchem Światło–Życie. Wzięło w niej udział ponad 130 dzieci z klas II–VI z diecezji. Domem rekolekcyjnym dla przybyłych stała się... Podstawowa Szkoła Publiczna im. Stefana Wyszyńskiego. Dzięki uprzejmości Janiny Wyszkowskiej, dyrektor placówki, sale lekcyjne zamienione zostały na sypialnie, miejsca spotkań i zabawy. W sali gimnastycznej, która na ten czas stała się kaplicą, zamieszkali... Ukrzyżowany i błogosławieni.

Strzał w dziesiątkę

– Po raz pierwszy w naszej diecezji organizujemy Oazę Modlitwy dla dzieci – mówi ks. Sylwester Bernat, jeden z odpowiedzialnych za oazę. Pomysł zrodził się w czasie rekolekcji wakacyjnych, w których uczestniczyło ponad 120 dzieci. – Przy tak dużej grupie można było pomyśleć o formacji pozawakacyjnej – wyjaśnia ks. Grzegorz Gołąb, diecezjalny moderator Ruchu Światło–Życie. – Oaza Modlitwy jest pogłębieniem i przypomnieniem tego wszystkiego, co działo się podczas rekolekcji wakacyjnych. Cieszę się, że udało się zorganizować OM także dla dzieci. Księża, którzy ją przygotowali, nie tylko tym żyją, ale także mają w sobie ducha ewangelicznego. Płonąc, zapalają ogniem innych. Oaza Modlitwy w Nowym Mieście jest tego znakiem – mówi ks. Gołąb. Jak zapewniają księża Sylwester Bernat i Tomasz Staszewski, główni organizatorzy OM Dzieci Bożych, zajęcie się najmłodszymi od dawna chodziło im po głowie i kiełkowało w sercu. Rekolekcje w Nowym Mieście potwierdziły, że był to strzał w dziesiątkę. W trzydniowym skupieniu, podczas którego zastanawiano się nad tym, jak należy się modlić i krok po kroku rozważano słowa Modlitwy Pańskiej, wzięły udział nie tylko dzieci z Ruchu, ale także z różnych grup parafialnych działających w diecezji. W programie znalazły się spotkania modlitewne, wspólne Eucharystie, adoracja Najświętszego Sakramentu, oddawanie czci relikwiom bł. Jana Pawła II i bł. o. Honorata Koźmińskiego, grupki dzielenia, wielbienie śpiewem, a także pogodne wieczory i zajęcia sportowe.

Dotyk i łzy

Dniem, który najmocniej zapisał się w pamięci dzieci, była sobota. Uczestnicy oazy z animatorami i wszystkimi kapłanami uczestniczyli wtedy w konferencji, grupkach dzielenia i Eucharystii w sanktuarium ojców kapucynów. Podczas homilii ks. Cezary Porada, mówiąc o modlitwie, jako przykład człowieka zjednoczonego z Bogiem wskazał bł. o. Honorata Koźmińskiego, patrona diecezji łowickiej, którego 25. rocznicę beatyfikacji obchodzono kilka dni wcześniej. Sylwetkę błogosławionego, który zmarł w Nowym Mieście, jego losy, wyparcie się Boga, a potem nawrócenie i gorliwość apostolską, która zaowocowała założeniem ponad 20 zgromadzeń bezhabitowych, przybliżył dzieciom brat Eugeniusz z Białorusi. Oazowicze razem z zakonnikami zwiedzili także muzeum ojca Honorata, katakumby i ogród, w którym znajduje się kapliczka z figurą Matki Bożej, zaprojektowana przez o. Honorata. Największe wrażenie, zwłaszcza na najmłodszych, zrobiła woskowa figura błogosławionego znajdująca się w muzeum. Drugim momentem, który na długo zostanie w pamięci zarówno dzieci, jak i kadry, była wieczorna adoracja Najświętszego Sakramentu. Podczas niej uczestnicy OM odmawiali Różaniec i w ciszy adorowali Jezusa. Na zakończenie, po przypomnieniu Ewangelii mówiącej o kobiecie, która została uzdrowiona po tym, jak dotknęła szat Jezusa, księża zachęcili modlących się, aby z wiarą podeszli do Najświętszego Sakramentu i dotykając Go, polecili Jezusowi swoje prośby. Po odejściu od monstrancji po policzkach wielu dzieci płynęły łzy. Jezus w Najświętszym Sakramencie przed powrotem do kaplicy odwiedził dzieci w ich salach. – To był naprawdę świetny czas. Długo nie zapomnę adoracji i pogodnych wieczorów – zapewnia Mateusz Nowicki. Podobnego zdania był także Wojtek Żuraw, który podczas modlitw czuł obecność Pana Boga. O dojrzałości dzieci i ich bliskości z Bogiem świadczyły także wypowiadane przez nie słowa dotyczące modlitwy. Jan Głowienka istotę modlitwy wyraził jednym zdaniem: – Modlitwa to podstawa, bo to rozmowa z Bogiem, a Bóg to wszystko. Pełna relacja z OM w Nowym Mieście na stronie: lowicz.gosc.pl w serwisie „Rośnij z Gościem”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama