Nowy numer 25/2018 Archiwum

Praktyka może to zweryfikować

Z bp. Andrzejem F. Dziubą, ordynariuszem diecezji łowickiej, rozmawia Marcin Kowalik.

Marcin Kowalik: Co skłoniło Księdza Biskupa do wydania zgody na rozpoczęcie formacji kandydatów na nadzwyczajnych szafarzy Komunii św.?

Bp Andrzej F. Dziuba: Z wcześniejszych rozmów z dziekanami na ten temat wynikało, że w naszej diecezji nie ma konieczności ustanowienia świeckich nadzwyczajnymi szafarzami. Jednak kiedy wizytowałem parafie, wielu kapłanów zgłaszało mi taką potrzebę. Mając na uwadze ich prośby i rzeczywiste potrzeby duszpasterskie, zgodziłem się na to.

Czy nie ma obawy, że kandydaci nie sprawdzą się w roli nadzwyczajnych szafarzy?

Niewykluczone, że tak będzie. Stąd taka misja wydawana jest na rok. Zobaczymy, czy proboszcz poprosi, żeby ją odnowić, czy ktoś sam się wycofa. Proboszcz może stwierdzić: „Zawiodłem się, szafarz się nie sprawdził”. Różne mogą być też postawy nadzwyczajnych szafarzy, bo u większości jest jeszcze kontekst rodzinny. Rodzina na dziś może być entuzjastycznie nastawiona, a praktyka może to zweryfikować. Sądzę, że wszyscy ci kandydaci mają wsparcie nie tylko formalne, ale i duchowe wśród swoich proboszczów, dlatego podchodzę do tego z wielką nadzieją i optymizmem. Część z nich była lub jest lektorami czy ceremoniarzami.

Nie mają jednak wzorców w naszej diecezji w postaci innych nadzwyczajnych szafarzy...

To może być dla nich trudnością. Pewnie nie do końca są świadomi, co ich czeka. W swoich parafiach nie są anonimowi. Już się na nich patrzy, jak na tym etapie przygotowawczym się prezentują. To jest jakiś znak stawiania wymagań tym ludziom, a oni nie mają przykładu. Nie mogą obserwować innych nadzwyczajnych szafarzy i uczyć się, tak jak klerycy od księży na praktykach w parafii.

Wiele osób widzi ich rolę tylko w pomocy kapłanom w udzielaniu Komunii św. podczas Mszy.

Już sama nazwa „nadzwyczajny” wskazuje, że taki szafarz będzie mógł udzielać Komunii św. tylko w wyjątkowych okolicznościach. W ich posłannictwie na pierwszym miejscu stawia się nie rozdzielanie Komunii św. w kościele, ale noszenie Komunii do chorych. Obliguje ich to do systematyczności, żeby w każdą niedzielę zjawić się w ich domach. Zakłada też jakąś znajomość duchową tych ludzi. Nawiązać się będzie musiała jakaś więź zaufania, bo inaczej nie będzie to właściwie funkcjonowało.

Czy nie obawia się Ksiądz Biskup, że funkcja nadzwyczajnego szafarza będzie wykorzystywana w niewłaściwy sposób?

Moje doświadczenia z USA wskazują, że tak może być. Gdy koncelebrowałem Mszę św. w Chicago, świecki nadzwyczajny szafarz wręczył mi Ciało i Krew Pańską do spożycia. Tam się to zachwiało. Albo szafarze stali się tak wszechobecni, albo księża oddali im pole z własnej wygody. Niezbędna jest więc właściwa postawa proboszcza i wikariuszy, którzy w sposób poprawny będą angażować szafarza. Wszystko zależy od właściwego zrozumienia tej liturgicznej nowości. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to widocznie nie rozumiał też innych rzeczy w liturgii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma