Nowy numer 48/2020 Archiwum

Boży komunikat

– Pan Bóg, niezależnie, jak bardzo pogubiliśmy się w życiu, wskazuje nam naszą drogę na nowo – mówił kleryk Mateusz Wojtczak.

W niedzielę misyjną 19 października z naszą akcją ewangelizacyjną odwiedziliśmy parafię pw. Świętych Dziesięciu Tysięcy Rycerzy Męczenników w Sadkowicach. Towarzyszyły nam siostry apostolinki i kleryk WSD w Łowiczu.

Dom na skale

Sadkowicka parafia ma wielowiekową tradycję. Erygowana w II poł. XVI w. może pochwalić się piękną świątynią w stylu romańsko-gotyckim, której fundatorem był Marian Zawisza Czarny, potomek słynnego rodu. Podczas Mszy św., którą celebrował proboszcz ks. Maciej Mroczkowski, swoimi świadectwami podzieli się s. Lucyna Tomków AP oraz kl. Mateusz Wojtczak, alumn V roku.

Dla siostry Lucyny było to pierwsze publiczne wystąpienie, w którym opowiadała o swoim życiu. – Odkrywanie mojego powołania zajęło mi sporo czasu – opowiadała s. Lucyna. – Do zakonu wstąpiłam, mając 30 lat. Pamiętam z dzieciństwa widok mamy odmawiającej Różaniec i rozmowę z tatą, w której pytałam, czy nasz dom zbudowany jest na skale. Było to zaraz po tym, jak wróciłam z kościoła, gdzie usłyszałam przypowieść o domach stojących na skale i piasku. W liceum przeżyłam jednak bunt. Po maturze zaczęłam samodzielne życie. Zaczęłam studiować, postanowiłam też wyjechać do pracy do Wiednia. Przed wyjazdem usłyszałam od mamy, że będzie jej przykro, jak przestanę uczęszczać na niedzielną Mszę św. Te słowa wzięłam sobie bardzo do serca. Chodziłam do kościoła, ale nie pasowało to do stylu życia, które prowadziłam. Byłam w rozterce. I wtedy Pan Bóg zadziałał. Zaczęłam się codziennie modlić i adorować Najświętszy Sakrament. Eucharystia stała się potrzebą serca. Odczułam powołanie do życia zakonnego, choć broniłam się przed tym, bo miałam wyobrażenie, że zakonnice śpią w trumnach i jedzą tylko chleb z wodą. Z czasem to pragnienie przeważyło. Zaczęłam poszukiwania zakonu, do którego mogłabym wstąpić. Jedna z sióstr paulistek skierowała mnie do sióstr apostolinek, które pomagają młodym ludziom odkrywać powołanie. Mieszkałam z nimi dwa lata. Stało się dla mnie jasne, że w ten sposób, jak apostolinki mi pomogły, i ja pragnę pomagać innym – mówiła.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama