Nowy numer 47/2020 Archiwum

Piękno Boga, nie nasze

Wspomnienie św. Cecylii. – Paweł poustawiał nam priorytety, wytłumaczył, co czemu służy. Przeprowadził rewelacyjne ćwiczenia i po dwóch dniach brzmimy lepiej niż po kilku latach pracy w naszych macierzystych chórach – mówi pani Justyna.

Na co dzień pracują w biurach, urzędach i przeróżnych instytucjach lub uczą się na różnych etapach szkolnictwa. Raz w tygodniu wraz z podobnymi sobie pasjonatami rozwijają swoje zainteresowania. Chórzyści i muzycy amatorzy, o których mowa, chętnie podnoszą swoje kwalifikacje i dzielą się tym, czego dokonali. Doskonałą okazją ku temu jest wspomnienie patronki muzyki kościelnej – św. Cecylii. W tym roku muzycy z diecezji mogli uczestniczyć zarówno w warsztatach prowadzonych przez muzyka i kompozytora Pawła Bębenka, jak i w przesłuchaniach organizowanych choćby w Żyrardowie. Licznie z nich skorzystali.

Marzenie w zasięgu ręki

Nazwisko Pawła Bębenka niektórym nie mówi nic, a na innych działa jak magnes. Ci, którzy znają choćby kilka skomponowanych przez niego utworów kościelnych, marzą, by wziąć udział w warsztatach przez niego prowadzonych. Od wielu lat marzyła też o tym Agnieszka Jurczak, mieszkanka Kutna. Już w czasie studiów w Warszawie zafascynowała się chorałem gregoriańskim, którego zabrakło jej, gdy wróciła do rodzinnego miasta. Od lat prowadzi scholę młodzieżową, ostatnio również dziecięcą. – Pieśni Pawła są moją modlitwą – opowiada. – Kiedy słyszę „Witaj, Pokarmie”, wiem, że ten człowiek prawdziwie się modli. Wielokrotnie chciałam już pojechać na warsztaty z nim, ale zawsze coś mi wypadało. Aż w końcu pomyślałam, że przecież wiele spotkań z Pawłem odbywa się w maleńkich miejscowościach, dlaczego więc nie miałyby się odbyć tu, w ośrodku salezjańskim w Woźniakowie k. Kutna? Jak pomyślała, tak zrobiła. Napisała do artysty i okazało się, że mają tylko jeden wspólny termin, który wypada na... wspomnienie św. Cecylii. Patrząc na niemal 50 uczestników warsztatów, trudno oprzeć się wrażeniu, że szkolenie z Pawłem Bębenkiem było marzeniem nie tylko pani Agnieszki. Wszyscy dołożyli starań, by zapewnić sobie wolny weekend, zorganizować opiekę dla dzieci i dać z siebie wszystko. – Przyjechali z wielu zakątków diecezji, a nawet spoza niej – mówi pani Agnieszka, która tłumaczy, że tak wiele łask i dobra otrzymała od Boga i ludzi, że dziś wraz z mężem chcą służyć innym, choćby poprzez organizację przeróżnych spotkań. – Cieszy mnie to, że uzbierały się kilkuosobowe grupy z chórów, dzięki czemu nowe umiejętności przeniosą do swoich środowisk. Wszyscy ciężko pracujemy i jesteśmy pod wrażeniem tego, co udało się osiągnąć w ciągu niecałych 3 dni.

Warsztaty jak rekolekcje

– To, co tu przeżywamy, bardziej nazwałabym rekolekcjami ewangelizacyjnymi niż typowymi warsztatami – mówi Justyna Łukasik, która do Kutna przyjechała wraz z mężem i kilkoma przyjaciółmi z chóru parafii św. Jakuba ze Skierniewic. – Paweł co chwilę dzieli się z nami swoim doświadczaniem Boga, ćwiczenia przeplata opowieściami o tym, jak on sam przeżywa konkretną treść. Widać, że to człowiek głębokiej wiary. Do dziś myślałam, że rozumiem, co śpiewam. Teraz wydaje mi się, że jednak nie do końca – tłumaczy. Nie znaczy to, że warsztaty z mistrzem pozbawione były praktycznych ćwiczeń i ciężkiej pracy nad głosem i artykulacją. Wręcz przeciwnie. Uczestnicy twierdzą, że za nimi wiele godzin wytężonego wysiłku. Jednak gdyby zapytać samego nauczyciela, co w takich spotkaniach jest najważniejsze, odpowie: „To, by ci, którzy będą uczestniczyć w liturgii, przeżyli ją świadomie i w pełnej gotowości na głoszenie Słowa poprzez muzykę i dźwięk”. Zdaniem pana Pawła, muzycy gotowi są wtedy, gdy wiedzą, co głoszą. Dlatego też tak ważne jest ćwiczenie warsztatu poprzez świadomość treści. Niezwykły profesjonalista i perfekcjonista, człowiek z charyzmą i pasją, którą zaraża innych, pełen życia i gotowości działania wyznaje, że w życiu chodzi mu o dotykanie Chrystusa na ziemi. Muzyka jest narzędziem do osiągnięcia tego celu, dlatego nie godzi się wykonywać jej byle jak. – Bóg obdarzył nas talentami i pięknem. Ale nie naszym pięknem, lecz swoim – tłumaczy. – Naszym zadaniem jest wydobywanie tego piękna, które służy nie tylko tym, którzy słuchają i uczestniczą w liturgii, ale też samym chórzystom. Treść wspiera muzykę. Świadome i zaangażowane używanie artykulacji poprawia jakość brzmienia. Potem okazuje się, że treść wydobyta przez dobry warsztat wpływa na czyjeś życie, choć ja przecież tego nie planuję. Dlatego też, pracując nad techniką i treścią, poprzez głoszenie słowa Bożego dobrą jakością zmienia się serca chórzystów i słuchaczy. Może trudno to zrozumieć, ale usłyszałem wiele świadectw potwierdzających tę tezę – tłumaczy kompozytor takich utworów, jak: „Skosztujcie i zobaczcie”, „Dzięki Ci, Panie”, „Jezu, ufam Tobie” i wielu innych wykonywanych w tysiącach kościołów w całej Polsce. Chodzi nie o odtwarzanie muzyki, ale zanurzenie się w Eucharystii, dlatego też ciężko pracuje ze swoimi chórzystami na próbach, by podczas liturgii uczestniczyć w niej z pełnym spokojem. Sami chórzyści są pod wrażeniem podejścia, a także sposobu pracy mistrza. – Paweł poustawiał nam priorytety, wytłumaczył, co czemu służy. Przeprowadził rewelacyjne ćwiczenia i po dwóch dniach brzmimy lepiej niż po kilku latach pracy w naszych macierzystych chórach – mówi pani Justyna. Jej mąż i przyjaciele dodają, że choć są wypompowani fizycznie i psychicznie, gdy słyszą efekt swojej ciężkiej pracy, rozpierają ich radość i duma.

By dobrze się bawić

W ten sam weekend w drugim końcu diecezji – w Centrum Kultury w Żyrardowie – młodzi muzycy z diecezji łowickiej i spoza jej granic wzięli udział w przeglądzie piosenki nie tylko religijnej „Cała ziemia śpiewa z księdzem Bosko”. „Cecyliada”, organizowana przez młodzież i ks. Grzegorza Tondera z oratorium, wystartowała po raz 18. W tym roku miała ona wyjątkowy charakter, nie tylko przez „pełnoletniość”, ale także dlatego, że 16 sierpnia salezjanie z całego świata rozpoczęli obchody 200. rocznicy urodzin swojego założyciela. – Szczególnie na tę okazję ściągnęliśmy salezjański zespół Acoustic Praise, który wykonał utwory z płyty „Bosko” – opowiada Karolina Wojciechowska. – Przy dźwiękach ich muzyki zawsze jest świetna zabawa. Są z nami przedstawiciele oratoriów z Łodzi, Sokołowa Podlaskiego, a także uczestnicy pielgrzymki. Poza tym w przeglądzie wzięło udział 198 uczestników, a to znacznie więcej niż w poprzednich latach. W tym roku, poza przygotowaniem szerokiej oferty muzycznej, młodzi zorganizowali także konkurs plastyczny pt. „Scenka z życia ks. Bosko” oraz na komiks o tym świętym. Ku ich wielkiej radości, zgłoszonych zostało 96 prac, wykonanych przez 150 osób. Organizatorzy przyznają, że w przeglądzie i konkursach nie chodzi o jakość wykonywanej muzyki, ale o to, by dobrze się bawić i pokazać efekty swojej pracy. Patrząc na miny schodzących ze sceny, trudno oprzeć się wrażeniu, że cel został osiągnięty.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama