Nowy numer 48/2020 Archiwum

Sakrament z Pazurami

– Przed laty jeden z bierzmowanych na moje słowa: „Przyjmij znamię Ducha Świętego” beztrosko odpowiedział: „Okay” – mówił bp Roman Marcinkowski.

Taką anegdotą podzielił się z wiernymi parafii pw. Zwiastowania NMP i św. Barbary w Pleckiej Dąbrowie podczas uroczystości bierzmowania. Nieczęsto się zdarza, żeby tego sakramentu udzielał biskup spoza diecezji.

Wujek biskup

Tak się stało w listopadzie w położonej między Kutnem a Łowiczem Pleckiej Dąbrowie. Sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej udzielił młodzieży sufragan płocki. Zrobił to na prośbę proboszcza ks. Jacka Marciniaka. Podobieństwo nazwisk duchownych nie jest przypadkowe. Mają oni wspólnych pradziadków – bliźniaków Filipa i Antoniego.

Wskutek pomyłki jeden z nich otrzymał nazwisko Marcinkowski, drugi pozostał Marciniakiem. Obaj też pochodzą z okolic Sierpca. Proboszcz wspomina, że od dziecka chciał zostać księdzem. Najpierw ukończył niższe seminarium w Płocku, potem wyższe w Łodzi. Bp Marcinkowski pobierał nauki w WSD w Płocku. W przededniu 43. urodzin został mianowany biskupem pomocniczym diecezji płockiej. Zawołaniem biskupim stały się słowa: „Idąc, nauczajcie”. Znalazły one odzwierciedlenie w spotkaniu z bierzmowanymi z Pleckiej Dąbrowy. Hierarcha mówił, że hasło Jezusa: „Jeśli kto chce pójść za mną...” nie powinno być czczym frazesem, każdy z młodych musi je traktować indywidualnie. Podkreślał też istotę daru, jaki otrzymali w sakramencie bierzmowania. – Daru tego trzeba strzec i cenić go ponad wszystko. Łatwo bowiem w dzisiejszych czasach zmarnować go – apelował w homilii biskup. Na potwierdzenie tych słów przytoczył świadectwo aktora Radosława Pazury, który przewartościował swoje życie po wypadku samochodowym: „Wiary nie można się wstydzić, wręcz trzeba śmiało o niej mówić, by inni usłyszeli. Dzięki niej wiem, jak i którędy mam iść, by życie miało sens”. Zacytowane słowa artysty, którego brat – też aktor – przed kilkunastu laty brał ślub w miejscowym kościółku, wywarły na parafianach ogromne wrażenie.

Krzyż na ścianie

W diecezji płockiej przed bierzmowaniem kandydaci piszą listy adresowane do biskupa. Własnymi słowami muszą wyrazić, dlaczego chcą być bierzmowani oraz uzasadnić wybór imienia. – Niekiedy cytuję fragmenty tych listów podczas uroczystości. Widzę wtedy radość na twarzach autorów i ich bliskich – mówi bp Marcinkowski. Tak jak w każdej diecezji ważnym momentem uroczystości w Pleckiej Dąbrowie było poświęcenie krzyży. Zalecenie biskupa, że warto mieć je przy sobie, szczególnie wziął sobie do serca jeden z bierzmowanych, ministrant Marcin Kowalski. Powiesił krzyż w swoim pokoju. Będzie mu zawsze przypominał tę uroczystość. Rodzice Marcina, Anna i Marek Kowalscy, nie potrafią ukryć wzruszenia. – To umocnienie w naszej wierze, uwieńczenie trudu wychowawczego. Odkąd należymy do Odnowy w Duchu Świętym, jesteśmy świadomi wagi tego sakramentu. Patrzymy na to, co miało miejsce w sobotę, sercem, a nie – jak do tej pory – powierzchownie. Małżonkom bardzo się spodobała homilia biskupa. Dla Maćka Dzięgielewskiego, 16-letniego organisty – wolontariusza z Pleckiej Dąbrowy, również bierzmowanego – uroczystość była ogromnym przeżyciem. I choć przygotowania trwały około dwóch lat, włożony trud z pewnością wyda owoce. – Przez przekazanie nam Ducha Świętego umocniła się nasza wiara i więź z Jezusem – tłumaczy Maciej. Podniosłość chwili udzieliła się nie tylko przystępującym do sakramentu, ale także ich rodzicom, świadkom i wszystkim zgromadzonym w kościele. Poruszony był również ks. Marciniak. Dzielnie wspierały go w organizacji bierzmowania siostry Świętej Rodziny z Bordeaux, które przed kilku laty zaprosił do swojej parafii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama