Nowy numer 43/2020 Archiwum

Dziś English to przyjemność!

– Około 22.00 zadzwonił do mnie uczeń i powiedział: „Ja pani bardzo dziękuję. Dzisiejszy dzień był najfajniejszym, jaki przeżyłem w szkole. Uśmiech nie schodzi mi z twarzy” – opowiada Joanna Suszczyńska.

O tym, że nauka języków obcych w szkole jest niezwykle trudna i mało efektywna, nie trzeba przekonywać ani uczniów, ani rodziców, ani tym bardziej nauczycieli. Zbyt mała liczba godzin lekcyjnych, kilkudziesięcioosobowe klasy, brak możliwości konwersacji – to tylko część problemów, z jakimi na co dzień stykają się angliści, germaniści i inni. I, oczywiście, można by usiąść z założonymi rękoma i zrzucić wszystko na niedopracowany system. Na szczęście jest wielu nauczycieli, którym nie brakuje pomysłów i chęci do pracy, by naukę języka nie tylko uatrakcyjnić, ale uczynić ją również bardziej efektywną. Wspaniałym tego przykładem jest Anglojęzyczny Festiwal Humoru, który w tym roku odbył się po raz 8.

Z puszczy na cały kraj

Zaczęło się w 2006 r. od prostego pomysłu Igora Pańkowa, nauczyciela języka angielskiego w LO im. C. Tańskiego w Puszczy Mariańskiej, który, by urozmaicić lekcje języka angielskiego, zaproponował uczniom przygotowanie skeczów. – Zapytałem młodzież, czy miałaby ochotę przygotować jakiś zabawny program artystyczny i pokazać go w kilku miejscach. Pomysł od razu się spodobał – wspomina nauczyciel. Kiedy przygotowali pierwszy skecz, odegrali go nie tylko przed kolegami z równoległych klas, ale objechali z nim 11 okolicznych szkół ponadgimnazjalnych. – Po tej „trasie recitalowej” 6 szkół zgłosiło chęć przygotowania podobnego programu artystycznego i przedstawienia go przed publiką. Tak zrodził się pomysł na Anglojęzyczny Festiwal Humoru – wspomina pan Igor. Pierwszy przegląd odbył się w sali gimnastycznej liceum w Puszczy Mariańskiej. Z czasem przeniósł się do Centrum Kultury w Żyrardowie. I choć na początku uczestniczyły w nim tylko okoliczne szkoły, wieść o festiwalu niosła się w takim tempie, że szybko przybrał on postać imprezy ogólnopolskiej. – W tym roku zgłosiło się 26 szkół z całego kraju. Ostatecznie dojechały 24, ale myślę, że zgromadzenie ponad 90 uczniów na żyrardowskiej scenie to i tak duży sukces – cieszy się pomysłodawca.

Pełen profesjonalizm

A jak oceniają imprezę sami uczniowie? „Niesamowita przygoda”, „świetna zabawa”, „warto to przeżyć!”. Nie ma wątpliwości, że dla nich to niezapomniany czas. I choć zgodnie twierdzą, że za nimi kilka miesięcy przygotowań, nauki i spotkań w weekendy, każdemu polecają taką przygodę. – Najwięcej czasu zajęła mi nauka tekstu, a przede wszystkim wymowy, a także przygotowanie aktorskie – opowiada Sebastian Rosołek z LO w Puszczy Mariańskiej, który razem z Katarzyną Rutkowską, Danielem Gradowskim i Adrianem Prochaską zajął III miejsce. – Warto dodać, że cała nasza szkoła zaangażowana jest w organizację i obsługę festiwalu, więc jest to nie tylko nasza wizytówka na całą Polskę, ale też impreza, która nas integruje – tłumaczy Sebastian. Nauczyciele, zapytani o poziom językowy uczniów występujących na scenie, twierdzą, że jest on wysoki. Nie znaczy to jednak, że festiwal przeznaczony jest tylko dla tych, którzy spędzili kilka lat w Anglii i dziś biegle posługują się językiem angielskim. – Przyznam szczerze, że przed konkursem byłem z tym językiem na bakier – zdradza Adrian. – Dlatego też nauka roli i wymowy była dla mnie ogromną lekcją! Jestem w klasie maturalnej, więc wiedza zdobyta podczas przygotowań będzie jak znalazł na egzamin dojrzałości. A – co najważniejsze – dziś angielski kojarzy mi się z czymś przyjemnym, a nie tylko z przykrą koniecznością – mówi. Program festiwalu zakłada, że każdy uczestnik dostaje jakiś upominek. Zwycięzcy otrzymują statuetki, słowniki, książki i przeróżne gadżety, zaś zdobywcy I miejsca mogą przystąpić do Międzynarodowego Certyfikatu Językowego TOEIC. – Muszę przyznać, że atmosfera i organizacja festiwalu zrobiły na nas ogromne wrażenie – mówi Joanna Suszczyńska, polonistka z ZS Mechanicznych CKP nr 2 w Białymstoku, która wraz z anglistką Anną Kwasowską przygotowała młodzież do festiwalu. – W tym roku po raz pierwszy braliśmy udział w przeglądzie i udało nam się zająć V miejsce. To na pewno zasługa kabaretu szkolnego, który działa u nas od lat, a także bardzo zdolnej i wrażliwej młodzieży. Ale zobaczyliśmy, co robią w innych szkołach i już mamy apetyt na udział w przyszłym roku. I muszę pochwalić organizatora i młodzież z Puszczy Mariańskiej. Widać, że wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Zostaliśmy bardzo ciepło przyjęci, a obsługujący nas i imprezę uczniowie wykazali się dużym profesjonalizmem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama