Nowy numer 48/2020 Archiwum

Post, płacz i lament

– W tym roku każdy dzień Wielkiego Postu będę zaczynać słowem Bożym. Poza tym chciałabym codziennie dziękować za dobro i mniej skupiać się na tym, co trudne i negatywne – mówi Klaudia Lewandowska.

Wzorem lat ubiegłych w Środę Popielcową Mszy św. wieczornej przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Andrzej F. Dziuba. Razem z biskupem Eucharystię sprawowali ks. Wiesław Skonieczny, proboszcz parafii katedralnej, i ks. Andrzej Sylwanowicz, sekretarz biskupa.


– Będąc dziś tu, w katedrze, chcemy rozpocząć, tak na serio, tak poważnie, może pierwszy raz w życiu, a może tym razem z większą gotowością i otwartością, ten niezwykły czas przemiany serca – mówił podczas homilii bp Dziuba. – Zewnętrznym znakiem tego nawrócenia mogą być post, płacz i lament. Nie trzeba się tego wstydzić – przekonywał biskup, podkreślając jednocześnie, że największą uwagę trzeba zwracać na to, co dokonuje się w sercu. – To jest istota właściwego zrozumienia przemiany siebie, która nie jest tylko ludzkim działaniem, ale także piękną współpracą z Bogiem – podkreślał biskup.


Wychodzący ze świątyni zapewniali, że wezwanie do przemiany serca potraktowali bardzo poważnie. Najczęstszymi postanowieniami wielkopostnymi, jakie deklarowali, były cotygodniowe adoracje, codzienne czytanie słowa Bożego, abstynencja i okazywanie miłości najbliższym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama