Nowy numer 48/2020 Archiwum

Antidotum na marazm

„Celem Przymierza Kapłańskiego jest dążenie do dojrzałości chrześcijańskiej i kapłańskiej oraz wychodzenie naprzeciw potrzebom kapłanów naszej diecezji” – czytamy w dokumencie wspólnoty.

Na co dzień każdy zajmuje się swoimi obowiązkami, parafią, wiernymi. Zmagają się z katechezą, duszpasterstwem i wieloma innymi trudnościami, które stoją na drodze kapłana. Raz w miesiącu spotykają się, by w dobrze znanym gronie, w atmosferze zaufania i życzliwości, podzielić się swoją wiarą i przeżywaniem kapłaństwa. Słuchają konferencji, rozmawiają o swojej codzienności i wspierają w dążeniu do świętości. Mówią, że wspólnota kapłańska pomaga im trzymać się w pionie. Mało kto pamięta początki Przymierza Kapłańskiego, o którym mowa, jednak liczy się to, że ta międzydiecezjalna wspólnota ma się dobrze i wciąż spełnia wyznaczone sobie kilkadziesiąt lat temu cele. W pierwszym tygodniu Wielkiego Postu 14 księży ze wspólnoty spotkało się z bp. Andrzejem F. Dziubą.


Łowickie korzenie


Pierwsza data, która widnieje w „Zeszycie Przymierza Kapłańskiego”, to rok 1983. Wtedy po raz pierwszy dwóch księży spotkało się, by wspólnie się modlić, rozmawiać o duszpasterstwie i życiu kapłana. Było to na wiele lat przed powstaniem diecezji łowickiej, jednak warto zauważyć, że zjazdy te odbywały się właśnie w Łowiczu. Korzenie wspólnoty sięgają grupy Odnowy w Duchu Świętym powstałej w seminarium warszawskim, której członkowie zdecydowali się przystąpić do „grona przyjmującego radykalniejsze zobowiązania wzajemne dotyczące życia kleryckiego z perspektywą na życie kapłańskie” („Zeszyt Przymierza Kapłańskiego”). Oficjalny początek wspólnoty kapłańskiej datuje się na rok 1985.
– Pamiętam początki tego ruchu. Przez pierwszy rok przyglądałem mu się uważnie – wspomina ks. Mirosław Nowosielski. – Byłem wtedy w Odnowie w Duchu Świętym, ale ciągnęło mnie do grupy stricte kapłańskiej, bo to zupełnie inny wymiar modlitwy i dzielenia – tłumaczy.
Ostatecznie zdecydował się włączyć w Przymierze w 1986 r. i pozostaje w nim do dziś. – Od początku widziałem, że jest to miejsce rozwoju, inspiracji w działaniach duszpasterskich i niesienia siebie nawzajem. Przymierze Kapłańskie od 28 lat trzyma mnie w pionie i dziś jest już stałym elementem mojego życia – wyznaje duszpasterz.


Na przekór samotności


Po 29 latach funkcjonowania wspólnoty jej formuła praktycznie nie zmieniła się. Spotkania wciąż składają się z konferencji przygotowanej przez jednego z księży, dzielenia się omawianym tematem i życiem kapłańskim, a także wspólnej modlitwy. Raz w roku odbywa się spotkanie w gronie księży z 3 diecezji (łowickiej, warszawskiej i warszawsko-praskiej). Kapłani dbają o dzień skupienia i coroczne spotkania z biskupem.
– Dla mnie spotkania wspólnoty są niezwykle ważne – przyznaje ks. Andrzej Sałkowski, który z Przymierzem związany jest już 18 lat. – To nie tylko miejsce dzielenia się problemami, szukania wspólnych rozwiązań i słuchania świadectw innych, ale też antidotum na samotność. W naszej diecezji jest wiele jednoosobowych parafii, w których nietrudno o kryzys w kapłaństwie i poczucie odosobnienia. Na spotkaniach przekonujemy się, że nie jesteśmy sami, że w naszych trudnościach są z nami bracia kapłani, którzy wspierają modlitwą i dobrym słowem. Poza tym jest to miejsce, które nie pozwala wejść w marazm związany z powołaniem, ale pomaga trzymać poziom w kapłaństwie – tłumaczy ks. Andrzej.
I trudno znaleźć inne wypowiedzi członków wspólnoty. Wszyscy mówią o wsparciu i mobilizacji do pracy nad sobą. – Na pewno nie jest to miejsce dla tych, którzy nie szukają rozwoju – tłumaczy ks. Łukasz Antczak, który od 3 miesięcy pełni rolę pasterza wspólnoty. – Każdy z nas zobowiązany jest do stałej modlitwy za siebie nawzajem, do dawania dziesięciny. Często wspólnie rozważamy większe wydatki i trudne decyzje, a to wszystko wiąże się z możliwością usłyszenia niewygodnej prawdy. Parafianie czy znajomi nie zawsze mają odwagę powiedzieć nam, że robimy coś źle, a wspólnota ma taki obowiązek. Poza tym widziałem, jak ta grupa pomaga dźwignąć się z kryzysu – opowiada ks. Łukasz.
Warto wspomnieć, że Przymierze Kapłańskie jest otwarte na nowych członków i chce w swoich działaniach wychodzić do księży spoza jej kręgu. W roku, którego hasło duszpasterskie brzmi: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, kapłani chcieliby przeprowadzić seminarium dotyczące spowiedzi. – Sakrament pokuty i pojednania jest punktem zwrotnym w powrocie do Boga – tłumaczy ks. Łukasz. – Część z nas ukończyła szkołę spowiedników i chętnie podzielimy się zdobytą podczas niej wiedzą. Ale to niejedyny pomysł na warsztaty dla kapłanów z diecezji i jeśli ksiądz biskup zgodzi się na naszą aktywność, chętnie podejmiemy te inicjatywy.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama