Nowy numer 48/2020 Archiwum

Plecak na drogę

Szkoły katolickie. Kacper Piorun, kilkukrotny mistrz świata w rozwiązywaniu zadań szachowych, wychowanek łowickich pijarów, podarował dyrektorowi wielką szachownicę z figurami. – Chciałem, żeby wiedział, że mój sukces jest także sukcesem szkoły – mówi.

Kwiecień i maj to dla szkół czas testów, sprawdzianów i egzaminów, które stają się albo zaporą, albo przepustką do dalszej nauki w wymarzonych liceach i uczelniach. Działające w diecezji placówki katolickie mają powody do dumy. W Polsce zarówno gimnazja, jak i licea katolickie z roku na rok uzyskują coraz wyższe noty w rankingach, potwierdzając wysoki poziom nauczania i zdolności uczniów. Nie inaczej jest z katolickimi placówkami w naszej diecezji. Istnieje tu 5 szkół ponadgimnazjalnych, nie brakuje też gimnazjów i podstawówek. Wspólnym mianownikiem wszystkich jest nie tylko wysoki poziom nauczania, ale także troska o rozwój duchowy uczniów.

Imponujące noty

W tym roku trzy największe szkoły ponadgimnazjalne: Klasyczne Liceum Ogólnokształcące im. ks. S. Konarskiego w Skierniewicach, Prywatne Liceum Ogólnokształcące Sióstr Niepokalanek im. Matki Bożej Częstochowskiej w Szymanowie, a także Pijarskie Liceum Ogólnokształcące Królowej Pokoju w Łowiczu mają powody do dumy. W Ogólnopolskim Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych „Perspektyw” najwyższą, 101. pozycję wywalczył skierniewicki „Klasyk”. Niewiele dalej, bo na 112. miejscu, uplasowało się liceum szymanowskie. O sukcesie może mówić także liceum pijarskie w Łowiczu, które w tym roku zajęło 194. pozycję w rankingu „Perspektyw” i 7. w Polsce notę w Rankingu Edukacyjnej Wartości Dodanej (z języka polskiego i matematyki za lata 2012–2014), który bada efektywność nauczania i mierzy przyrost wiedzy z uwzględnieniem potencjału uczniów. Pozostałe szkoły również w tym badania wypadły całkiem dobrze.

– Nie ukrywam, że tak wysoki wynik bardzo nas cieszy – przyznaje Przemysław Jabłoński, dyrektor Pijarskich Szkół Królowej Pokoju w Łowiczu. – EWD to przede wszystkim ocena rzetelności pracy z uczniami i to zarówno z uczniami zdolnymi, jak i tymi, którzy mają trudności w nauce. Przyrost ich wiedzy jest naszym konkretnym wkładem, obrazem zaangażowania i kreatywności – podkreśla z dumą dyrektor Jabłoński. Na tym jednak nie koniec. Mówiąc o sukcesie edukacyjnym katolickich szkół, warto wspomnieć także o Publicznym Katolickim LO im. Jana Pawła II w Głownie, które – mimo że swoją działalność rozpoczęło w 2011 roku – znalazło się w rankingu „Perspektyw” na 484. miejscu w Polsce.

W roku szkolnym 2014/2015 wszystkie 3 szkoły ze Skierniewic, Łowicza i Szymanowa otrzymały także najwyższą ocenę (poziom A) z przeprowadzonej ewaluacji zewnętrznej. Wizytatorzy badający każdą z placówek docenili wspomniane szkoły za: wysoki poziom nauczania, indywidualizm w podejściu do uczniów, umożliwianie osiągania sukcesów na miarę możliwości, współpracę z różnymi podmiotami, a także prowadzenie różnorodnych zajęć dodatkowych wzbogacających wiedzę. Uwagi nie uszły także programy wychowawcze kształtujące odpowiednie postawy.

Dwa filary

Atutem często podawanym zarówno przez uczniów, jak i rodziców (poza wysokim poziomem nauczania) jest także indywidualne podejście do ucznia. W tym obszarze każda ze szkół zasługuje na pochwały. – Jeśli chodzi o naszą szkołę, ten aspekt został mocno doceniony przez wizytatorów – podkreśla ks. Piotr Karpiński, dyrektor ZS im. ks. S. Konarskiego w Skierniewicach. – Z całą pewnością mogę stwierdzić, że w naszych szkołach żaden uczeń nie jest anonimowy. Praca edukacyjno-wychowawcza podlega daleko idącej indywidualizacji. Każdy nauczyciel bardzo interesuje się uczniem, jego osiągnięciami i zachowaniem. Nie ma możliwości, by „prześlizgnął się” przez lekcję, a już na pewno nie, by „prześlizgnął się” przez szkołę. Każdy jest traktowany podmiotowo. Nikt nie jest tu tylko numerkiem na liście – przekonuje ks. Karpiński.

Drugim ważnym elementem we wszystkich placówkach, poza oczywiście nauką, jest formacja. Codzienne modlitwy, rekolekcje i programy realizowane podczas lekcji wychowawczych, a także udział w stałych akcjach charytatywnych przynoszą efekty. Uczniowie katolickich placówek nie tylko dostają się na wymarzone studia, odnoszą sukcesy w olimpiadach i konkursach, ale także uczą się dostrzegać drugiego człowieka, jego potrzeby i problemy.

– Całą naszą edukację i formację prowadzoną w szkołach pijarskich moglibyśmy streścić jednym zdaniem pochodzącym z Konstytucji Pijarów: „Bo jeśli od najmłodszych lat będzie się starannie wychowywać dzieci w pobożności i nauce, niewątpliwie można się będzie spodziewać szczęśliwego biegu całego ich życia”. I to staramy się realizować. Wiara i nauka muszą być komplementarne. Tak wysokie wymagania stawiamy nie tylko uczniom, ale także pracownikom. Każdy nauczyciel musi mieć świadomość, że poza przekazywaniem wiedzy zobowiązany jest także do dawania świadectwa. Widzimy to na każdym kroku i w każdym obszarze – podkreśla dyrektor Jabłoński, który już nieraz ze wzruszeniem obserwował swoich uczniów angażujących się w przygotowywanie różnego rodzaju występów, konkursów... Wielu z nich przez lata nie tylko osiągnęło wysokie noty, ale także rozwinęło skrzydła w wielu dziedzinach – od teatru, przez mistrzostwa szachowe, po akcje charytatywne, których skala zadziwiła niejednego filantropa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama