GN 2/2021 Archiwum

Redaktor wydania

Słysząc hasło „żniwa”, większość młodych osób myśli o kombajnach pracujących na wielohektarowych polach.

Ale nie zawsze tak było. W pamięci przechowuję obraz dziadków, którzy wychodzili w pole z kosami. I – co ważne – zanim ścięli pierwszy łan, najpierw się żegnali. W skansenie w Maurzycach można było poczuć klimat tamtych czasów. Były kosy, wiejski chleb, czarna kawa, modlitwa i tańce. O łowickich żniwach na s. III. Ewa i Krzysztof Bońkowscy zostali odznaczeni przez prezydenta RP Złotym Krzyżem Zasługi za... miłość do nie swoich dzieci. Od niespełna 10 lat prowadzą pogotowie rodzinne, w którym ciepło, troskę i czułość znalazło już ponad 30 dzieci. O sercu z gumy, laurce wystawionej przez syna i domu pełnym dzieci na ss. IV–V.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama