GN 2/2021 Archiwum

Wracam w lepszej wersji

– Moim marzeniem jest zostać modelką. Na Oazie Dzieci Bożych zrozumiałam, że dzięki Bogu i modlitwie mogę być piękniejsza – mówi 9-letnia Zuzia Kasztelan.

W Ochotnicy Górnej od 14 lipca odbywa się Oaza Dzieci Bożych pierwszego i trzeciego stopnia. Nad 74-osobową grupą dzieci wraz animatorami pieczę sprawują ks. Sylwester Bernat i ks. Tomasz Staszewski. Uczestnikami są uczniowie szkół podstawowych z 11 parafii diecezji łowickiej. Warto dodać, że nieopodal, w sąsiednim domu, z ks. Markiem Wyszomierskim, salezjaninem, w Oazie Nowej Drogi uczestniczą gimnazjaliści, zaś w Hartowcu pod Toruniem, z księżmi Bogusławem Bartlewskim i Arturem Staniem, Oazę Nowego Życia przeżywają uczniowie szkół ponadgimnazjalnych.

Lipcowe kolędowanie

Wszystkie grupy podczas wakacyjnego wyjazdu realizują program, który jest przewidziany dla całego Ruchu Światło–Życie w Polsce. Najmłodsi przez dwa tygodnie każdego dnia podczas programu opartego na 3 częściach Różańca uczą się we właściwy sposób obchodzić poszczególne uroczystości i święta. Razem z Maryją przeżywają Adwent, Boże Narodzenie, Wielki Post i Zmartwychwstanie Pańskie. – W dniu, w którym rozważamy tajemnicę Bożego Narodzenia, śpiewamy kolędy, a nawet rozdajemy słodkie prezenty – wyjaśnia ks. Staszewski. – Później, podczas tajemnic bolesnych, ubieramy się na fioletowo, a dzieci w trakcie posiłków zachowują milczenie. Rozważają też mękę Pana Jezusa – dodaje ks. Tomasz. Na tym jednak nie koniec. Duchowy program jest o wiele bogatszy. – Każdego dnia pracujemy ze słowem Bożym – opowiada ks. Sylwester. – Mamy zeszyty ćwiczeń, które zainicjował sługa Boży Franciszek Blachnicki. Spotkanie z Bogiem obecnym w słowie dokonuje się w tzw. namiocie spotkania. Podczas każdego dnia jest też czas na pracę nad sobą. Pomocą w niej są codzienne hasła i związane z nimi uczynki i zadania – tłumaczy ks. Sylwek. Oaza to nie tylko codzienna modlitwa, Eucharystia i czytanie Pisma Świętego. Oazowicze także spacerują po górach, kąpią się, grają w piłkę i uczestniczą w różnego rodzaju grach i zabawach. Jest też czas na śpiew, gimnastykę i wykłady. Jednym słowem – o nudzie nie ma tu mowy. 13. dzień rekolekcji to tzw. Dzień Wspólnoty. Weźmie w nim udział około 2,5 tys. oazowiczów przebywających na podobnych rekolekcjach w okolicy. Na spotkaniu obecni będą także bp Adam Szal i ks. Marek Sędek, nowy moderator generalny Ruchu Światło–Życie. Wspólna modlitwa w tak dużym gronie dla większości jest zawsze niezapomnianym przeżyciem.

Bóg moim tatą Jak podkreślają uczestnicy

ODB, trudno znaleźć lepszą formę odpoczynku połączonego z „programem naprawczym serca”. – Pierwszy raz jestem na wyjeździe bez rodziców. Jest tu tak fajnie, że nie tęsknię za domem. Podobają mi się zabawy, spacery i modlitwa. Mam tu też dużo superkoleżanek – przyznaje Zuzia Kasztelan. Powodów do narzekań nie znajduje także Kuba Żuraw z Nowego Miasta, który podczas rozmowy chwali wędrówki po górach. – Mam dużo siły i zapału. Myślę, że daje mi je Bóg, o którym codziennie rozmawiamy i którego prosimy o pomoc. Godzinami o tym, co dzieje się w Ochotnicy, mogłaby opowiadać Ola Kret. – Tu jest naprawdę bardzo fajnie. Wszyscy jesteśmy grzeczni, choć głośni. Wielkie wrażenie robią na mnie Msze św. Podczas jednej z nich uczestniczyliśmy w chrzcie małego dziecka. Zachwycił nas śpiew góralski, który sprawia, że serce aż skacze. Na takich rekolekcjach łatwo spotkać Boga – zapewnia Ola. – Trzeci stopień rekolekcji mocno poruszył także Wojtka Laudy i Asię Pabijanek. – Czymś niezwykłym i pięknym był dla mnie namiot spotkania. Czułem, że rozmawiam z Bogiem, że On jest obok mnie. Doświadczyłem Go jako kochającego tatę, któremu mogę wszystko powiedzieć, do którego mogę zawsze przyjść, by się przytulić. Wzmocnieniem tego przeżycia były rozważania modlitwy „Ojcze nasz” – wyznaje. – Ja, tak jak Wojtek, jestem także zachwycona namiotem spotkania. To są superchwile. Biorę do ręki świętą księgę, czytam i pytam Pana Jezusa, co przez przeczytane słowo chce mi powiedzieć. Czuję, że rosnę duchowo. Myślę, że po powrocie będę lepsza. Zresztą za każdym razem tak jest, że po oazie wracam odnowiona duchowo. W lepszej wersji. Chwile spędzone w Ochotnicy są nie tylko czasem łaski dla dzieci, ale także dla animatorów i księży. Wszyscy zgodnie potwierdzają, że służąc dzieciom, sami wzrastają duchowo. Dla kleryka Tomka Kanoniaka ma on jeszcze jeden ważny wymiar – uczestnicząc w oazie, uczy się od najlepszych, jak mówić dzieciom o Bogu.

O Oazie Dzieci Bożych także na: lowicz.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama